I Zastępca Prezydenta Ciechanowa Joanna Potocka-Rak:

Jeżeli chcę coś zrobić to szukam sposobu, a nie wytłumaczenia

Podziel się:
SONY DSC

Tygodnik Ilustrowany: Co sprawiło, że porzuciła Pani bieszczadzkie, podkarpackie piękne widoki dla dość monotonnych, nie da się ukryć mazowieckich nizin. Podejrzewam, że miłość?

Niestety muszę Pana rozczarować, powody były bardzo prozaiczne. Ciechanów miał być krótkim przystankiem, a stał się miejscem i miastem, z którym jestem związana już ponad 14 lat.

Jak wyglądała Pani droga na Mazowsze?

Przeprowadzka, aklimatyzacja w nowym miejscu, poszukiwanie pracy i równocześnie wychowywanie dziecka. Problemy z jakimi w dzisiejszej rzeczywistości mierzy się tysiące kobiet. Oczywiście początki nigdy nie są łatwe i nie były, ale nigdy też nie potrzebowałam dodatkowej pomocy, by radzić sobie z problemami dnia codziennego. Rozpoczynanie życia rodzinnego i zawodowego w nowym miejscu bez rodziny i jakichkolwiek znajomych jest trudne, ale daje też dużo siły i satysfakcji.  Nie należę do osób które lubią spokój i stabilizację, zdecydowanie wolę wyzwania.

Poznałem Panią w roli wicedyrektor Muzeum Romantyzmu w Opinogórze. To nie była Pani pierwsza praca?

Od ponad dwudziestu lat jestem aktywna zawodowo. Pracowałam w placówkach budżetowych, samorządowych i przedsiębiorstwach prywatnych. W zdecydowanej większości zajmowałam się księgowością i zarządzaniem projektami.

Przez cztery lata liceum tylko raz dostałem piątkę z matematyki i to tylko dlatego, że nauczycielka sprawdziła przybory do geometrii i tym, którzy ich nie mieli stawiała dwójki, a szczęśliwym posiadaczom – piątki, dlatego mam wielki szacunek dla osób, które zajmują się księgowością, rachunkowością, które mają do czynienia z wielkimi liczbami, procentami itp. Prowadzanie księgowości w Muzeum Romantyzmu, zajmowanie się tymi wszystkimi wielkimi projektami unijnymi, te sprawozdania, rozliczenia, na samą myśl zaczyna boleć mnie głowa.

Praca w Muzeum Romantyzmu była niewątpliwie wyzwaniem. Pozornie niewielka instytucja kultury, wymagała połączenia pracy głównej księgowej z przygotowaniem strategii rozwoju placówki, zarządzaniem projektami, aplikowaniem o środki zewnętrze, prowadzeniem i rozliczaniem dużych kilkudziesięciomilionowych inwestycji, a wszystko po to, żeby optymalnie wykorzystać możliwości jakie dawała miniona perspektywa finansowa 2007-2014 i stworzyć instytucję kultury, która na historii i potencjale miejsca buduje nowoczesną placówkę kulturalną.

Cieszę się, że ten ogrom pracy jest widoczny, przez każdego odwiedzającego Opinogórę. Jest to niewątpliwie sukces wszystkich pracowników Muzeum, którzy swoim zaangażowaniem, kreatywnością i doświadczeniem zbudowali nowe Muzeum Romantyzmu – instytucję która stała się wizytówką na kulturalnej mapie Mazowsza.

Wielkie liczby, to tak naprawdę  tylko kwestia ilości zer – czyli nic strasznego.

A nie baliście się, Pani i dyrektor Roman Kochanowicz, że te projekty nie wypalą? A jeśli nawet uda się je wszystkie doprowadzić do końca, to potem one na siebie nie zarobią? Że do Opinogóry nie przyjedzie więcej turystów niż do tej pory?

Nigdy nie mieliśmy takich wątpliwości.  Rozpoczynając realizację projektów, znaliśmy doskonale potencjał miejsca, obserwowaliśmy kierunki rozwoju instytucji kultury nie tylko na Mazowszu, ale również w Europie oraz jak rozwija się turystyka lokalna i czego wymaga współczesny odbiorca.

Muszę podkreślić bardzo dobrą, choć niekiedy burzliwą współpracę z Panem Dyrektorem. Był i jest osobą niezwykle kreatywną i energiczną, która pozostawi w tyle niejednego trzydziestolatka. Gdybyśmy oboje nie byli optymistami, nie wierzyli w potencjał miejsca i nie widzieli oczyma wyobraźni czym może być Opinogóra w przyszłości, to dzisiejsza Opinogóra nie byłaby tym czym jest. Każdy realizowany projekt był przemyślany i historycznie związany z miejscem. Nie tworzyliśmy rzeczy nowych, a jedynie przywracaliśmy przestrzeni obiekty, które kiedyś funkcjonowały na terenie zespołu pałacowo – parkowego i nadawaliśmy im  nowe funkcje użytkowe, odpowiadające współczesnemu odbiorcy.

Jeżeli stworzy się miejsce, które chce się zobaczyć i do niego wracać, wówczas nie będzie problemów z frekwencją. To proste założenie doskonale sprawdziło się w Opinogórze. Pamiętam jak budowaliśmy oranżerię i krytyczne głosy, również od ówczesnych władz Ciechanowa – kto tu przyjedzie? za co te wszystkie obiekty utrzymacie? Okazuje się, że nasze założenia i prognozy się sprawdziły. Stworzyliśmy wyjątkowe miejsce, na niedzielnych koncertach jest zawsze nadkomplet, a artyści mają odpowiednie warunki do występów.

Jeżeli się myśli kategoriami prowincji, tworzy się prowincję.

Nigdy o Opinogórze nie myśleliśmy takimi kategoriami, więc nie byliśmy ograniczeni przez własną wyobraźnię.

Jaka była Pani pierwsza reakcja na propozycję objęcia funkcji pierwszego zastępcy prezydenta Ciechanowa? Tam Wieszcz, Romantyzm, a tu proza życia, dziurawe chodniki, kolejka po mieszkania komunalne i pewnie tysiąc razy więcej problemów do rozwiązania niż w Muzeum.

Gdyby ten Romantyzm nie miał tak wiele wspólnego z twardym realizmem, może bardziej obawiałabym się tej prozy życia, o której Pan mówi. Opinogóra miała już prawie wszystko, a Ciechanów?

Propozycję potraktowałam, jako docenienie skuteczności i zauważenia tego co zrobiłam dotychczas.  Pan Prezydent widocznie potrzebował energicznej osoby, która lubi wyzwania i nie boi się mierzyć z dużymi problemami o których tylko części wiedziałam na starcie.

Mam nadzieję, że ten okres ponad półtora roku współpracy i pracy dla mieszkańców Ciechanowa potwierdził trafność decyzji podjętej w grudniu 2014 r.

A co na to rodzina? Mąż?

Zastanawiam się czy takie same pytanie, zadałby Pan mężczyźnie?

Dla mnie zawsze ważne było umiejętne połączenie życia zawodowego z rodzinnym, tak żeby jedno nie dominowało i nie miało zbyt negatywnego wpływu na drugie. Oczywiście im bardziej stresująca i wymagająca praca tym trudniej połączyć rolę idealnej matki, żony z wykonywanym zawodem i zajmowanym stanowiskiem. Uważam, że po prostu od czasu do czasu trzeba zweryfikować aktualne priorytety i nie zapominać co jest ważne, a co ważniejsze. Nie ma idealnych rozwiązań, ale odrobina egoizmu każdej kobiecie jest potrzebna.

Z jaką wizją swojej samorządowej pracy, z jaką wizją Ciechanowa przyszła Pani do gabinetu na ul. Wodnej?

Żeby mówić o wizji, najpierw musiałam poznać realia. Dokończenie największego projektu drogowego, wydziały funkcjonujące jako odrębne komórki organizacyjne, brak współpracy, odporność na zmiany i struktura organizacyjna nieodpowiadająca planowanemu procesowi zarządzania Urzędem, to ogólna charakterystyka początków. Ponadto szeroki i odpowiedzialny zakres obowiązków – inwestycje, planowanie przestrzenne, geodezja, zamówienia publiczne, inżynieria miejska, pozyskiwanie środków zewnętrznych, gospodarka mieszkaniowa i pięć spółek miejskich, w tym dwie na etapie kończenia dużych wielomilionowych procesów inwestycyjnych – tak realnie wyglądały początki.  Pan Prezydent jasno nakreślił wizję miasta na etapie kampanii, mieszkańcy dokonując wyboru zdecydowali jakich zmian oczekują.

Wkrótce półmetek kadencji. Sukcesy?

Po latach stagnacji, oczekiwania społeczne są bardzo duże. Staramy się konsekwentnie realizować przyjętą strategię rozwoju miasta. Największy nacisk położyliśmy na pozyskiwanie środków zewnętrznych, które pozwolą na realizację dużych zaplanowanych zadań inwestycyjnych. Inwestujemy w infrastrukturę sportowo – rekreacyjną, tworzymy przestrzeń do aktywnego wypoczynku, realizujemy szereg drobnych i niezwykle potrzebnych osiedlowych inwestycji drogowych nie zapominając o nakładach na zabytki. Dobiegają także końca przygotowania do aplikowania o środki w ramach RIT Subregionu Ciechanowskiego, który został całkowicie zmieniony w stosunku do jego pierwotnych założeń. Realizujemy zadania, które przez dziesięciolecia na doczekały się realizacji. Zmieniamy również przestrzeń miejską zwiększając nakłady na zieleń. Miasto staje się bardziej otwarte dla mieszkańców, aktywizujemy społecznie poprzez budżet obywatelski, którego kolejną edycję realizujemy obecnie. Oczywiście to wszystko wymaga niezwykłego zaangażowania pracowników urzędu i spółek miejskich, bez których te widoczne przez każdego Ciechanowianina efekty nie byłyby możliwe. Za co bardzo dziękuję.

Krytycy mówią, że wasza ekipa dobrze sobie radzi z promocją, natomiast gorzej jeśli idzie np. o nowe miejsca pracy, o ściąganie do Ciechanowa nowych inwestorów.

 

Tak mogą mówić osoby, które nie wiedzą co zostało zrobione w tym zakresie przez ostatnie półtora roku i jakie są realne narzędzia wsparcia dla przedsiębiorców na poziomie samorządu lokalnego. Staramy się o rozszerzenie specjalnej strefy ekonomicznej o nowe grunty. Stworzyliśmy program wsparcia dla przedsiębiorców – „Wspierać przedsiębiorczo”, który jest sukcesywnie wdrażany – szybkie ścieżki inwestycyjne, zwolnienia podatkowe dla przedsiębiorców tworzących nowe miejsca pracy, aktywizacja ludzi młodych na rynku pracy poprzez system staży i szkoleń, skrócone procedury na etapie wydawania decyzji administracyjnych, to tylko niektóre narzędzia wsparcia oferowane przez władze miasta przedsiębiorcom. Pamiętajmy, że jeszcze w lipcu br. dobiega końca rozpoczęta w I kwartale nowa inwestycja i powstanie 75 miejsc pracy, inny duży przedsiębiorca znacząco rozbudowuje swój zakład i planuje zwiększenie zatrudnienie o ponad 100 osób. Te inwestycje nie zostałyby tak szybko zrealizowane gdyby nie realne wsparcie na poziomie Urzędu. Staramy się także racjonalnie zarządzać mieniem komunalnym i przez to również kreować rozwój przedsiębiorczości i powstawania nowych miejsc pracy. Krytycy zawsze będą narzekać, ale nie porównujmy roku do dekady, chociaż w większości obszarów ten ponad rok wygląda zdecydowanie lepiej niż miniona dekada.

Krytykowana przez wielu kierowców jest też budowa nowej ulicy łączącej szpital z pętla. Twierdzą, że ulica nie odkorkuje ronda na Pułtuskiej, bo nie będzie można w nią skręcić z kierunku ul. Wojska Polskiego.

Ale ci sami kierowcy nie widzą, że już wyjeżdżając z ul. Powstańców Wielkopolskich będzie alternatywa wyjazdu nie tylko na ul. Pułtuską, ale również na ul. J. Fetlińskiej, a tym samym ominięcie ronda w ul. Pułtuskiej. Pamiętajmy, że jest to dzielnica w której powstaje szereg nowych budynków wielorodzinnych i problemy komunikacyjne będą się nasilać, a nie zmniejszać. Ważnym aspektem tej inwestycji jest także stworzenie alternatywy dojazdu do szpitala.

Od sierpnia ciężarówki powyżej 15 ton nie mogą jeździć ulicą Sienkiewicza. Mieszkańcy przy tej ulicy woleliby raczej rozwiązanie radykalne, czyli zalanie bruku asfaltem.

Pamiętajmy, że teren objęty jest ochroną konserwatorską i w miejscowym planie zagospodarowania zostały określone wytyczne związane z zachowaniem charakteru ulicy. Jeden z kluczowych projektów wpisany do RIT dotyczy kompleksowego remontu ul. Sienkiewicza. Zależy nam na przywróceniu dawnego charakteru tego terenu. Planowany jest kompleksowy remont nawierzchni, przywrócenie podwójnej linii żywopłotów i wzbogacenie zieleni, wprowadzenie elementów małej architektury nawiązujących do tych funkcjonujących na przestrzeni lat 50. ubiegłego stulecia. Poprzez wyprowadzenie ruchu samochodów ciężarowych ograniczamy uciążliwości dla mieszkańców, jednak zachowamy charakter ulicy zgodnie z założeniami planistycznymi i wytycznymi konserwatorskimi.

A skoro jesteśmy przy ul. Sienkiewicza, to kiedy będziemy mogli na niej podziwiać wagonik dawnej kolejki?

Pierwotne założenia projektowe zakładały umieszczenie w pasie ul. Sienkiewicza fragmentu torowiska wraz z kolejką i wagonikiem. Po analizie funkcjonalnej takiego rozwiązania doszliśmy do wniosku, że bardziej optymalnym rozwiązaniem byłoby umieszczenie fragmentu torowiska i kolejki na skwerku w ciągu ul. Płockiej, Fabrycznej i Sienkiewicza. To pozwoliłoby na stworzenie lepszej przestrzeni ekspozycyjnej oraz wykorzystanie i ożywienie tego terenu, ponadto uniknęlibyśmy wycinki kilku dużych drzew w ciągu ul. Sienkiewicza, na czym nam również bardzo zależy.

Słyszałam, że taki projekt ma się znaleźć jako jeden z projektów w budżecie obywatelskim. Mam nadzieję, ze zyska duże grono poparcia mieszkańców, zarówno tych którzy pamiętają kolejkę wąskotorową, jaki i tych którzy chcieliby ją w Ciechanowie zobaczyć.

Dalej jesteśmy na ul. Sienkiewicza. Zagospodarowanie otoczenia dworca kolejowego. Coś się dzieje? Że już o przyzwoitych parkingach nie wspomnę. A bazarek. Doczekamy się w miarę szybko tej obiecanej przez władze miasta hali targowej.

Mówiąc dziś o inwestycjach na ul. Sienkiewicza musimy pamiętać, że jeszcze dwa lata temu nie były one ujęte w żadnych planach inwestycyjnych ówczesnych władz miasta. Kompleksowa zmiana w założeniach RIT subregionu ciechanowskiego w 2015 r. pozwoliła na wprowadzenie kilku dodatkowych projektów w tym kluczowego,  jakim jest inwestycja związana z rewitalizacją ul. Sienkiewicza i budową węzła przesiadkowego. Odrębnym elementem projektowanym równolegle z ul. Sienkiewicza jest budowa hali targowej. W chwili obecnej jesteśmy na końcowym etapie procesu opracowywania dokumentacji i uzgadniania detali architektonicznych. Czwarty kwartał br. jest wstępnie określony przez MJWPU jako termin aplikowania i składania wniosków. Mamy nadzieję, że realizacja zadania będzie możliwa na przełomie 2017 i 2018 r.

A rewitalizacja dzielnicy Bloki?

Jest to kolejny projekt, który został wprowadzony jako dodatkowy do RIT. Zadanie niezwykle trudne do realizacji, którego nikt do tej pory w tak kompleksowy sposób nie podejmował.

W roku bieżącym zostanie opracowana dokumentacja projektowa, na chwilę obecną mamy już opracowane audyty energetyczne dla blisko 30-tu budynków.

Na realizację zadania będziemy aplikować również o środki zewnętrze. Ze względu na szacunkowe koszty realizacji zadania sięgające kilkudziesięciu mln zł. nie jest możliwe sfinansowanie całości projektu ze środków własnych.

Z Bloków przeniesiemy się na ul. Płocką. Tzw. Wieża ciśnień. Kiedy będę mógł tam pójść by przezwyciężyć swoją niechęć do matematyki?

Nie jestem pewna, czy przyjęte ramy programowe dla tego projektu, potrafią pokonać dziesięciolecia uprzedzeń do matematyki. Zakładamy, że jest to projekt skierowany przede wszystkim dla dzieci i młodzieży szkolnej, ale nie wykluczamy również edukacji dorosłych, nawet o tak dużym stopniu zniechęcenia matematycznego o jakim mówi Pan Redaktor.

Do końca czerwca został złożony do MJWPU wniosek i aplikujemy o uzyskanie na ten cel dofinansowania w ramach RPO WM.

Partnerem merytorycznym w tym projekcie jest m.in. Politechnika Warszawska. Mamy opracowany szczegółowy program funkcjonalno – użytkowy i koncepcję architektoniczną. Jest to projekt, który pozwoli na stworzenie wyjątkowej atrakcji turystyczno – edukacyjnej. Współpracą w zakresie wsparcia merytorycznego i przygotowania oferty edukacyjnej dla placówki zainteresowane jest również Centrum Nauki Kopernik.

Pracownia Dziejów Miasta?

Niezwykle ważne są wszystkie działania związane z pozyskiwaniem środków zewnętrznych i nowymi inwestycjami, ale nie możemy zapominać o naszej tożsamości i historii lokalnej. Dlatego w drugiej połowie czerwca powołaliśmy w strukturach urzędu, Pracownię Dokumentacji Dziejów Miasta. W dużo mniejszych aglomeracjach miejskich, takie placówki od dziesięcioleci funkcjonują, a ich działalność dla dokumentowania i poznawania historii lokalnej jest nieoceniona. Zależy nam na stworzeniu z mieszkańcami Ciechanowa i instytucjami, płaszczyzny współpracy w zakresie poznawania i dokumentowania historii miasta. Jak pokazują doświadczenia lat minionych, dużo łatwiej było historię kreować, niż ją badać i dokumentować. Mam nadzieję, że już pierwsze inicjatywy i wydarzenia realizowane przez  PDDM spotkają się z ciepłym przyjęciem społecznym i zachęcą do przeglądania archiwów rodzinnych, które mogą być cennym źródłem informacji o historii miasta.

Porozmawialiśmy o szczegółach, a teraz chciałbym zapytać jaką Pani ma wizję Ciechanowa? Miasto – sypialnia dla Warszawy, ośrodek przemysłowy, może jakaś mała Krzemowa Dolina?

Mówiąc o wizji miasta, należy spojrzeć na realia – potencjał gospodarczy miejsca, jego walory turystyczne i kulturalne , stosunkowo niskie koszty utrzymania w porównaniu z dużymi aglomeracjami miejskimi. Uważam, że Ciechanów to miasto o ogromnym potencjale.  Żeby zmienić radykalnie jego charakter, musielibyśmy się jednak cofnąć o dziesięciolecia i podjąć inne decyzje polityczne i gospodarcze. Czym może być Ciechanów – dobrze rozwijającym się miastem średniej wielkości, które potrafi stworzyć doskonałe warunki do życia dla swoich mieszkańców. Stabilne warunki dla rozwoju przedsiębiorczości lokalnej, dobra komunikacja,  tanie mieszkania dla młodych Ciechanowian, sieć szkół i przedszkoli, optymalna liczba miejsc w żłobkach, pozwalająca kobietą na szybki powrót do aktywności zawodowej, nowoczesne parki aktywności i rekreacji, uporządkowane tereny zieleni urządzonej sprzyjające rodzinnemu spędzaniu wolnego czasu, szeroka oferta kulturalna, rozrywkowa i edukacyjna, zabytki które są dumą i wizytówką. Te wszystkie aspekty łącznie stworzą miejsce, gdzie się dobrze żyje, lub pomimo pracy w stolicy poprzez stosunkowo niskie koszty utrzymania, wraca i lokalnie płaci podatki. Recepta na przyszłość jest prosta – nie szukajmy alternatywy, starajmy się ją stworzyć.

Jak się Pani współpracuje z Prezydentem Kosińskim. I niech Pani nie mówi, że doskonale, bo nie uwierzę, że się nie spieracie, że nie dochodzi miedzy wami do zgrzytów.

W każdej współpracy niezwykle ważne jest określenie celów i czytelny podział obowiązków. Cele zostały jasno określone przez Pana Prezydenta na etapie kampanii wyborczej i teraz są sukcesywnie realizowane, a podział obowiązków jest faktem, a nie jak to bywało wcześniej fikcją. Oczywiście ilość realizowanych zadań i tempo pracy sprzyja problemom, a to rodzi konflikty. Niejednokrotnie mamy odmienne zdania, ale najważniejsze jest to, że szukamy optymalnych rozwiązań. Zawsze uważałam, że jeżeli ktoś coś chce zrobić to szuka sposobu, a nie wytłumaczenia. Dlatego nieporozumienia, jeżeli są, to by znaleźć właściwy sposób, a nie wytłumaczenie. Dlatego muszę Pana zmartwić, współpraca układa się bardzo dobrze.

 A współpraca z Radą Miasta? Na paru ostatnich sesjach Rady można było odnieść wrażenie, że wkurzają Panią te interpelacje radnych, które spokojnie można byłoby załatwić w poszczególnych wydziałach Ratusza.

Wielokrotnie zgłaszane na sesjach Rady Miasta problemy, trudno nazwać interpelacjami. Pytania o załatanie przysłowiowej dziury w drodze, nieświecącej latarni, czy skoszenia trawy w pasie drogi, której nie jesteśmy zarządcą to problemy, o których sposobie i terminie załatwienia można się dowiedzieć bezpośrednio w Wydziale, w trakcie jednej rozmowy telefonicznej. Rozumiem, że czasami potrzeba medialnego zaistnienia jest silniejsza od wagi zgłaszanego problemu. Gdyby to były przypadki incydentalne to może byłoby to mniej irytujące, ale niestety nie są.

Mamy pięcioro parlamentarzystów w różny sposób związanych z Ciechanowem. Pomagają, czy raczej przeszkadzają? Czy możemy stwierdzić, że istnieje ciechanowskie lobby w Parlamencie i to lobby wiele już miastu pomogło?

Na to pytanie chyba najlepiej potrafią odpowiedzieć sami mieszkańcy, czy widoczne są bezpośrednie korzyści dla Ciechanowa z tytułu pięcioosobowej reprezentacji regionu w Parlamencie. Czy zainteresowali miastem duży kapitał zagraniczny? czy wspierają poprzez ułatwienia w pozyskaniu funduszy krajowych, rynek budowy mieszkań socjalnych i komunalnych? czy pomagają w przyspieszeniu procedur związanych z rozszerzeniem w Ciechanowie SSE, a tym samym możliwości powstawania nowych miejsc pracy? czy interweniują w sprawie  zablokowanej na poziomie Wojewody, procedury przejęcia przez miasto dróg, a tym samym możliwości realizacji remontów i tworzenia nowych miejsc parkingowych? Jak widać same znaki zapytania.

O konfliktach personalnych i próbach wywierania nacisków w sprawach kadrowych nie będę już wspominać.

Oceną pozytywną byłaby realna pomoc w kwestiach ważnych dla miasta i mieszkańców, takiej niestety nie ma.

A Pani jest członkiem PSL? Bo Pani stanowisko przypisane jest ludowcom.

Zawsze miałam umiarkowane poglądy polityczne. Zdrowy rozsadek jest zdecydowanie lepszy niż nadmierny radykalizm czy też liberalizm. A czy moje stanowisko jest przypisane ludowcom? O ile dobrze pamiętam, osoba która poprzednio zajmowała to stanowisko nie była członkiem PSL.

W ratuszu odpowiada Pani za sprawy komunalne, inwestycje, ale wiadomo, że zainteresowania ma Pani szersze. Widać Panią u wędkarzy, u biegaczy… To tak z zainteresowania i sympatii, czy w poniedziałek we troje sobie rozdzielacie: ty do Studia, ty do szkoły, ty do biegaczy?

Rozumiem, że minęło jeszcze zbyt mało czasu od wyborów, żeby przestać unikać porównań do poprzedników. Wcześniej jako reprezentacja Władz Miasta wszędzie byli widoczni zastępcy lub zastępca, teraz widać zdecydowane odwrócenie proporcji. Nie mylmy zainteresowań z obowiązkami i przestańmy porównywać teraźniejszość do przeszłości, przeszłość to po prostu historia.

Jaka jest Joanna Potocka-Rak prywatnie? Prasuje Pani mężowi koszule? Kto robi zakupy, a kto odkurza dywany?

Niestety kobiety walcząc o swoje prawa przejęły większość obowiązków i teraz normalne jest, że kobieta pracuje zawodowo, zajmuje się wychowaniem dzieci, dba o dom, gotuje, sprząta, a mężczyzna … – niekiedy  jest.  Niestety  niewielu, zastanowi się jakie faktyczne koszty ponoszą kobiety ze względu na to, że nie mają siły lub odwagi przeciwstawić się stereotypom.

Po o 16-tej mam normalne obowiązki, jak każda kobieta która ma dom, rodzinę, zwierzęta domowe, na szczęście mogę liczyć na wsparcie męża, a czy ulegam stereotypom, to odrębna kwestia …

Pani plany na lata 2018-2020? Może polityka?

W chwili obecnej skupiam się na realizacji zadań zaplanowanych na ten rok. Nauczona doświadczeniem nie wybiegam zbyt daleko w przyszłość, bo niestety rzeczywistość bardzo często zaskakuje.

A czy polityka potrzebuje energicznych kobiet – zapewne tak, bo niestety przewaga liczebna mężczyzn w polityce, choć niekoniecznie energicznych jest zdecydowana.

Ale czy ja potrzebuję polityki…?

Podziel się:


Jutro upływa termin złożenia oświadczeń o formie opodatkowania przychodu z najmu mieszkań

Do wtorku mają czas osoby, które chcą zmienić sposób opodatkowania przychodów z najmu mieszkania. Dla osób, które dopiero zaczną wynajmować lokale, terminem złożenia oświadczenia jest 20. dzień miesiąca po uzyskaniu pierwszego przychodu albo koniec roku podatkowego, jeżeli pierwszy taki przychód osiągnęły w grudniu.

Browary Regionalne Jakubiak i Piwa Regionów wygrały w sądzie z Fundacją Instytut Reportażu

Sąd uznał za zasadne roszczenia Browarów Regionalnych Jakubiak oraz Piw Regionów wobec Fundacji Instytut Reportażu, która publicznie wylewała piwo Ciechan i wzywała do jego bojkotu.

Jolanta Grudzińska nowym dyrektorem

Nowe otwarcie w COEK „Studio”

Magdalena Jabłońska – animatorem, Jolanta Grudzińska – nowym dyrektorem Ciechanowskiego Ośrodka Edukacji Kulturalnej „Studio”