Leśniczy, który pokonał Syberię

Podziel się:

Przybiegł na metę jako 16. spośród 132. zawodników i jako 3. spośród 11. startujących w XII. Baikal Ice Marathon Polaków. Ireneusz Jałoza (na zdjęciu na mecie) – leśniczy z Szulmierza (gm. Regimin) 6 marca odnotował chyba swój największy dotychczasowy sukces w karierze biegacza.

Ireneusz Jałoza przebiegł maratoński dystans po lodowej tafli jeziora Bajkał w 4 godziny 59 minut i 30 sekund. – Bieg był ciężki – tak go określam nie tylko ja, ale również zawodnicy którzy wygrali (a to czołówka polskich ultramaratończyków). Organizatorzy także stwierdzili, że to jedna z najtrudniejszych edycji tego maratonu – relacjonuje nam pan Ireneusz. – Takiej pokrywy śnieżnej jeszcze nie było. Poza tym był mróz ok. – 18 ( odczuwalna temperatura poniżej – 20 ) i wiatr wiejący w twarz centralnie lub z lewej strony. Zrezygnowano z 6 godzin limitu czasu ponieważ większość się w nim nie mieściła. Do 15 km trasa była znośna później było tylko gorzej, Najgorszy był moment gdy sobie uświadomiłem ten fakt, czyli to że takie warunki będą do końca biegu, a to było dopiero 90 min.

Pierwszy do mety przybiegł również Polak – Piotr Hercog (3 godziny 55 minut 51 sekund), a drugą pozycję zajął również nasz rodak – Łukasz Zdanowski – (4 godziny 7 minut 30 sekund).
Pozostali Polacy zajęli kolejno miejsca: 24, 25, 39, 43, 75, 120. 128.
W tegorocznej edycji bajkalskiego maratonu wystartowali (oprócz zawodników z Rosji) także biegacze m.in. z: USA, Wielkiej Brytanii, Hongkongu, Chin, Japonii, Brazylii, Francji, Niemiec, Słowenii.
11 zawodników (żaden z Polaków) zostało zdyskwalifikowanych.

Sklasyfikowano też osiem pań. Dwie Polki zajęły miejsca 7. i 8. Cztery zawodniczki biegu nie ukończyły.
Fot. Masaki Nakamura – archiwum Ireneusza Jałozy

Podziel się:


Powroty – poza Nadrzeczną (3)

Tym razem wchodzę do Igiełki i mówię, że chciałbym paniom pokazać swoje pośladki. Panie otwierają szeroko oczy ze zdumienia a może i z przerażenia, bo czasami może im się naprawdę trafić jakiś wariat, a ja odwracam się tyłem i ujawniam zaszytą na okrętkę dziurę w dżinsach, którą nabyłem siadając na gwoździu wystającym ze skrzyni, gdy chciałem się trochę

I Zastępca Prezydenta Ciechanowa Joanna Potocka-Rak:

Jeżeli chcę coś zrobić to szukam sposobu, a nie wytłumaczenia

Tygodnik Ilustrowany: Co sprawiło, że porzuciła Pani bieszczadzkie, podkarpackie piękne widoki dla dość monotonnych, nie da się ukryć mazowieckich nizin. Podejrzewam, że miłość? Niestety muszę Pana rozczarować, powody były bardzo prozaiczne. Ciechanów miał być krótkim przystankiem, a stał się miejscem i miastem, z którym jestem związana już ponad 14 lat.

Taekwondo olimpijskie

Złoty Nałęcz

Paweł Nałęcz z TKKF Promyk Ciechanów zdobył złoty medal w konkurencji poomsae – w kategorii seniorów – podczas Pucharu Polski – Bydgoszcz Cup w taekwondo olimpijskim.