75. rocznica straszliwej zbrodni niemieckich okupantów

Podziel się:

Kilka tysięcy osób niepełnosprawnych i chorych psychicznie mieszkańców
północnego Mazowsza zamordowali 75. lat temu niemieccy okupanci w ramach
zbrodniczej akcji jak na ironię nazwanej przez nich „Łaskawa
śmierć”.

 

Rozstrzeliwania rozpoczęły się 20 lutego 1940 r. w tzw. Lesie
Ościsłowskim przy drodze Ciechanów-Płock. „Na dzień 20 lutego 1940
roku zaplanowali Niemcy straszny mord na osobach niepełnosprawnych z
terenu całego północnego Mazowsza w miejscowości Ościsłowo, a raczej
w przylegającym do niej lesie. Wydane przez nich zarządzenie
zobowiązywało sołtysów do ujawnienia wszystkich osób dotkniętych
jakimkolwiek trwałym schorzeniem i doręczenia im urzędowego wezwania do
stawienia się w budynku gminy Ościsłowo na rzekome „badania
lekarskie”  – tak wspominała ten dzień jedna z ocalonych z narażeniem
życia przez rodziców mieszkanek powiatu ciechanowskiego w publikacji na
www.mojewojennedziecinstwo.pl
Od kilku lat, wiosną, w lesie organizowane są patriotyczno-religijne
uroczystości. – To właśnie dzisiaj już czwarty raz zgromadziliśmy się
tutaj aby uczcić tą historię tej ziemi. Ona nas tu zgromadziła,
historia naszej ziemi, historia tych grobów z ościsłowskiego lasu.
Historia ciemnej nocy okupacji niemieckiej, hitlerowskiej – mówił rok
temu w kazaniu ks. Mieczysław Białowąż.

MSZ

Podziel się:


(…) szare zimne kadry (…)

Mało rzeczy pochłania mnie tak bezgranicznie jak muzyka, historia, film i … muzea. Połączenie tej czwórki w życiu codziennym wydaje się niemożliwe, ale jednak. Wyjątki czasami się zdarzają. Dziś pozwolę sobie Państwu przedstawić Odrazę.

Dziedzictwo pamięci historycznej na pograniczu Mazowsza i Mazur

Najdłużej w Polsce istniejąca granica, została wyznaczona liniowo w 1343 roku między Mazowszem i państwem Krzyżackim. Po sekularyzacji zakonu stała się granicą mazowiecko – pruską a w konsekwencji polsko-niemiecką. Trwała w nie zmienionym kształcie przez sześćset lat, do 1945r. Mimo upływu 70 lat od utworzenia nowych granic państwa polskiego w świadomości mieszkańców

Data smutna, ale także i szczęśliwa

W tak wyjątkowym dniu jak dziś chciałbym opowiedzieć Państwu moją wyjątkową przygodę, która miała miejsce właśnie w dniu 1 września, było to w roku 2001. Mieszkałem i pracowałem wtedy w pięknym portowym mieście Gdyni. Wspólnie z kolegami z pracy stwierdziliśmy, że zrobimy coś szalonego i wybierzemy się z Gdyni na mecz reprezentacji Polski do Chorzowa.