Bohaterski kapelan

Podziel się:

16 sierpnia br. miałem przyjemność uczestniczyć we wspaniałym plenerowym widowisku rekonstrukcyjnym w Sarnowej Górze. Przypominało ono zmagania Wojska Polskiego z bolszewickim najeźdźcą w 1920 roku. Spektakl zaprezentowany licznie zgromadzonej publiczności po raz kolejny wywarł na mnie ogromne wrażenie. W tym miejscu ponownie chylę czoła przed wszystkimi jego organizatorami, a także uczestnikami. Bardzo łatwo jest narzekać, bardzo łatwo rzucać słowa na wiatr, ale zawsze najciężej jest się ruszyć i coś zrobić, a tym pasjonatom chce się. Jestem dumny, że w mojej okolicy jest takie wyjątkowe wydarzenie na które ściągają zaproszone rekonstrukcyjne grupy nie tylko z naszego regionu ale również z kraju i zagranicy.

Jednak nie o samej rekonstrukcji sarnogórskiej chciałem tu napisać, lecz o pewnym wyjątkowym bohaterze tych krwawych, lecz zwycięskich zmagań z bolszewikami na Mazowszu w sierpniu 1920 roku. Był nim ksiądz Ignacy Jan Skorupka, od razu o nim pomyślałem, gdy zobaczyłem wśród zabudowań stworzonych na potrzeby rekonstrukcji na czarno ubraną postać w birecie. Ksiądz Skorupka jest młodym heroicznym symbolem pełnego oddania sprawie Ojczyzny, poległ w trakcie bitwy pod Ossowem w dniu 14 sierpnia 1920 r. W momencie wybuchu wojny polsko – bolszewickiej jako młody ksiądz posiadający umiejętność wygłaszania wspaniałych patriotycznych kazań, a także dar zjednywania ludzi, poprosił władze kościelne o możliwość objęcia funkcji kapelana wojskowego. Jego pierwsza prośba została odrzucona gdyż młody Skorupka sprawował funkcję notariusza i archiwisty w warszawskiej kurii. Jednak jego druga prośba uzyskała pozytywną opinię. Z nominacji ówczesnego biskupa polowego Wojska Polskiego Stanisława Galla, ks. Ignacy Skorupka trafił do 236. Ochotniczego Pułku Piechoty, gdzie służył w 2. batalionie Legii Akademickiej, którą tworzyli niedoświadczeni w walkach studenci i uczniowie. Z nimi to w dniu 13 sierpnia trafił na front, w okolice Ossowa. To właśnie z żołnierzami tego batalionu w sutannie, a także w założonej na nią komży oraz fioletowej stule i z krzyżem w ręku kroczył na bolszewików. Dowódca batalionu porucznik Słowikowski i sami żołnierze wspominali, że warunki wojenne na niedoświadczonych ochotnikach wywarły tak ogromne wrażenie, że batalion był bliski rozproszenia. Wówczas to właśnie Skorupka miał ich poderwać i poprowadzić do walki. Wedle najbardziej rozpowszechnionej relacji miał to uczynić z okrzykiem „Za Boga i Ojczyznę!”, wedle innej bardziej jak typowy warszawiak, a nie jak ksiądz miał krzyknąć:

„Bij czerwoną zarazę!”
„Nie martwcie się!
Bóg ześle nam człowieka
takiego jak Kordecki,
jak Joanna d`Arc.
Człowiek ten stanie na czele armii,
doda nam odwagi i nastąpi
zwycięstwo.
Bliskim jest ten dzień.
Nie minie 15 sierpnia,
dzień Matki Boskiej Zielnej,
a wróg będzie pobity”.
Z kazania ks. Ignacego Skorupki
wygłoszonego 31 lipca 1920
Moment śmierci księdza Skorupki nie jest znany. Został prawdopodobnie śmiertelnie postrzelony w głowę, pociskiem smugowym pochodzącym z karabinu maszynowego przeciwnika. Kula roztrzaskała czaszkę kapelana, podczas udzielania przez niego ostatniego namaszczenia umierającemu żołnierzowi. Ciało księdza zostało sprofanowane, dodatkowo bolszewicy kilkunastokrotnie wbili w korpus zmarłego bagnety, zabrali mu również buty. Jeden z oficerów obchodzący pole bitwy odnalazł ciało młodego księdza, takimi słowami opisał ten moment: „obchodziłem pobojowisko po odrzuceniu bolszewików (…) zobaczyłem na ściernisku miedzy trupami leżącego księdza, twarzą do ziemi, krzyż trzymał w ręku (…) miał roztrzaskaną czaszkę (…) czterech żołnierzy położyło ciało księdza na płaszczu i zaniosło do wsi.”
Bohaterska śmierć księdza Skorupki została odnotowana w komunikacie wydanym przez Wojsko Polskie, pośmiertnie został on, jak wielu innych bohaterów tamtej bitwy, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, a także awansowany do stopnia majora. Pogrzeb duchownego odbył się w dniu 17 sierpnia i był ogromną manifestacją patriotyczną. Postawa młodego kapelana Wojska Polskiego wywarła ogromne wrażenie na ówczesnym nucjuszu Stolicy Apostolskiej w Warszawie Ambrogio Damiano Achille Ratti, który pomimo zbliżającej się nawały bolszewickiej pozostał w Warszawie. Docenił w późniejszych latach postawę młodego Ignacego i już jako papież Pius XI, zlecił Janowi Rosenowi namalowanie w pałacu papieskim w Castel Gandolfo fresku z bitwą pod Ossowem. Jego centralną postacią jest ksiądz Skorupko. Temat śmierci kapłana zainteresował również rodzinę Kossaków czy Romana Bratkowskiego, tworzyli oni obrazy olejne oraz pocztówki patriotyczne zawierające odwołania do jego postaci.
Kult Jana Ignacego Skorupki był bardzo mocno eksponowany w okresie międzywojennym, po roku 1945 z wiadomych przyczyn zapomniano o tym bohaterze. W chwili obecnej pamięć o nim znów powraca. W 1989 roku odnowiono postawiony mu w okresie międzywojennym pomnik w Łodzi, a w dniu 13 sierpnia 2005 r. w Warszawie na Placu Weteranów 1863 roku, odsłonięto czterometrową rzeźbę prezentującą jego postać. Jednym z ostatnich elementów ponownego przypominania postaci był epizod w filmie „Bitwa Warszawska 1920”, w reżyserii Jerzego Hoffmana. Postać księdza Skorupki, w bardzo symbolicznej epickiej scenie wspaniale zagrał młody aktor Łukasz Garlicki.
Rafał Wróblewski

Podziel się:


Wiwat książę Poniatowski !!!

„Księstwo Warszawskie ma twarz księcia Józefa Poniatowskiego”. Kiedyś taką opinię wyraził jeden z prelegentów sesji naukowej dotyczącej księcia w jego rodzinnym majątku w Jabłonnej. Nie sposób z taką tezą się nie zgodzić. W każdym podręczniku historii, albumie czy też na wystawie dotyczącej tego okresu, portret Józefa Poniatowskiego musi być.

Jedna książka, ale filmy już dwa

5 września br. pod patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy, miało miejsce Narodowe Czytanie „Lalki”. Nie ukrywałem nigdy, że twórczość Bolesława Prusa - Aleksandra Głowackiego była mi zawsze bliska i chyba właśnie jego dzieła cenię najwyżej z polskich prozaików przełomu XIX i XX wieku. „Lalka” ze względu na swoją uniwersalną formę prezentacji społeczno –

Reymont w Opinogórze

W Muzeum Romantyzmu w Opinogórze otwarto wystawę zatytułowaną „Chciałem odbudować polską duszę. W hołdzie Władysławowi Reymontowi pierwszemu Nobliście Niepodległej Polski”.