Ciechanowskie historie

KRUBINEK

Podziel się:
Krubinek ok.1890

Tak jak wiele młodych miejscowości Krubinek powstał jako „filia”, i przestrzennie, i nazewniczo, starszej wsi – średniowiecznego Krubina. Przez stulecia przypuszczalnie były tu lasy, najpewniej w znacznej części charakterystyczne dla silnie podmokłej gleby. Mogły też był tu łąki, ale cały ten obszar stanowił odległą peryferię względem pól Krubina.

Z czasem poziom wód opadał, powiększały się tu przestrzenie przydatne do upraw, ale nadal znaczna odległość od folwarku nie sprzyjała zagospodarowania tej części majątku. Zapewne jednak, co najmniej, przed połową XIX w. tutejsza ziemia była już uprawiana. Dowodzi tego konieczność wykonania, przy budowie linii Kolei Nadwiślańskiej, budki dróżnika na drodze, którą linia ta przecinała. Droga więc była, a przecież musiała gdzieś prowadzić – oczywiście do pól w południowej części krubińskich dóbr. Zaznaczmy, że nie była to jeszcze dzisiejsza ul. Marii Curie-Skłodowskiej, a kierująca się od przejazdu przez tory na południowy zachód.
Mapa ze schyłku XIX w. notuje osadę Budy Krubińskie, mające dwa domy i ukazuje niezbyt duży las. Trudno powiedzieć, czy nazwa ta była już urzędowa, bo w 1892 r. pisano o „Krubińskiej Budce” – chodziło niechybnie o domek dróżnika, traktowany jako oddzielny od Krubina dom.

Krubinek ok.1935 r.

Krubinek ok.1935 r.

„Kariera” Krubinka wiązała się z powstawaniem gospodarstw rolnych na tym terenie, a zwłaszcza z powstaniem i rozwojem cegielni Krubin, co miało miejsce przypuszczalnie przed I wojną światową. W każdym razie jeszcze dziś wyraźnie widać, że najgęstsza zabudowa, i najstarsza, skupia się blisko linii kolejowej, a więc najbliżej cegielni.
Około 1935 r. doliczono się w naszej miejscowości już 38 domów, skupionych głównie po obu stronach dzisiejszej ul. Marii Curie-Skłodowskiej, a także w pewnej odległości na południe od niej. Wyraźnie jednak nie doinwestowana była centralna, a zwłaszcza zachodnia część Krubinka. Sporą część tej zabudowy stanowiły już gospodarstwa rolne.
W czasie II wojny światowej Krubinek Niemcy przyłączyli do Ciechanowa, czego nie wzięto pod uwagę w 1945 r. Podczas okupacji tutejsi mieszkańcy, zwłaszcza południowej części, przeżywali najpewniej dodatkowe niepokoje z racji sąsiedztwa z wojskowym lotniskiem szkoleniowym w Sokołówku. Warto może wtrącić, że z czasem Niemcy zaczęli owe lotnisko nazywać „portem lotniczym”, podległym zarządowi w Królewcu. Co do nazwy miejscowości to jeszcze w roku 1955 pisano raz, że jest to Kolonia Krubin, a raz jako Krubinek, choć urzędową była ta druga. W tym czasie układ przestrzenny pozostał taki jak przed wojną.
Wieś do Ciechanowa włączona została po 1975 r.; jeszcze w 1971 r. podlegała Gromadzkiej Radzie Narodowej Nużewko. Do dziś zasadniczy kształt miejscowości pozostał niemal jak dawniej, ale zdecydowanie zagęściła się zabudowa, w tym dalej na południe od ulicy. Przy niej to istnieje jeszcze parę dawnych, mających zabytkowy charakter, domów. Bardzo charakterystyczne dla pierwszej ćwierci XX w. ceglane istnieją pod numerami 28 i 39. Do szczególnie charakterystycznych należą – willowy o formie właściwej dla ok.1930-35 r. (nr.25) oraz właściwie dworkowy pod numerem 4. Ten ostatni, architektonicznie najciekawszy, jest – niestety – opuszczony i częściowo w ruinie. Przybywa nowych jednorodzinnych domów i tu także zaczyna wytwarzać się kolejne willowe przedmieście Ciechanowa.
Niedawno planowano, przy okazji modernizacji linii kolejowej, wykonać tunel pod torami, w przedłużeniu ul M. Curie-Skłodowskiej. Ostatecznie z tego zrezygnowano. Cynicznie stwierdzę, że może dobrze się stało, albowiem znając polską dbałość o to co już się posiada, to po pewnym czasie w tunelu byłoby głębokie bajoro i przejazdu i tak by nie było.

Ryszard Małowiecki
na podstawie archiwum Autora

Podziel się:


Wiwat książę Poniatowski !!!

„Księstwo Warszawskie ma twarz księcia Józefa Poniatowskiego”. Kiedyś taką opinię wyraził jeden z prelegentów sesji naukowej dotyczącej księcia w jego rodzinnym majątku w Jabłonnej. Nie sposób z taką tezą się nie zgodzić. W każdym podręczniku historii, albumie czy też na wystawie dotyczącej tego okresu, portret Józefa Poniatowskiego musi być.

Co się wydaje

Interesująco o lokalnej historii

Ukazał się nowy numer „Reduty – Ciechanowskiego Pisma Historycznego”, a w nim wiele ciekawych artykułów

Ciechanowskie historie

TATARY

Miejscowość zanikła, ale nie bez śladu, albowiem ktoś – na szczęście – wpadł na pomysł by biegnącą tu ulicę nazwać Tatarską. Nawiasem mówiąc sensowniejsza byłaby nazwa Tatary, ale z jakichś powodów nadano formę przymiotnikową co ma nieco dziwaczny wydźwięk.