Pamiętają o polskich grobach

Podziel się:

Po raz kolejny Narodowy Ciechanów zainicjował akcję porządkowania miejsc pamięci narodowej. Tym razem w sobotę 13 lutego zajęto się grobami Polaków pomordowanych przez niemieckich okupantów w Lesie Ościsłowskim k. Ciechanowa.

O tej strasznej zbrodni z lutego 1940 r. tak pisze Bożena Załuska – nauczycielka z Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Armii Krajowej w Ościsłowie: – W Lesie Ościsłowskim jadąc do Glinojecka, po prawej stronie znajduje się cmentarz ofiar hitlerowskich. Tu w wyniku przeprowadzonej jednorazowej akcji niemieckiej na terenie północnego Mazowsza pod kryptonimem „łaskawej śmierci” 20 lutego 1940 r. Niemcy zamordowali ponad 1000 starych, chorych i niepełnosprawnych mieszkańców Ziemi Ciechanowskiej, których tu zwabiono obietnicą leczenia. Rozstrzelano ich jednego dnia i jak wspomina mieszkaniec Rykaczewa p. Jerzy Olszewski (ur. w 1919 r.) „przez ponad godzinę słychać było w jego wiosce odgłosy strzałów z broni maszynowej”. Teren był pilnie strzeżony przez Niemców, ale miejscowi AK-owcy Henryk Olczak i Tadeusz Betliński wdrapali się na wysokie drzewa koło miejsca zbrodni i wszystko widzieli. Stąd wiadomo, że zamordowano tam nauczyciela naszej szkoły Antoniego Kapackiego z Bud Rumockich.  Postrzelonego dobił szpadlem jego uczeń Oskar Miller i zabrał mu zegarek. W miejscu tym ustawiono 75 krzyży z informacją, że pod każdym spoczywa 45 osób czyli ok. 3000. Inne dane podają, że ponad 1000 osób.
Po drugiej stronie drogi kolejna polska nekropolia. Znów oddajmy głos Bożenie Załuskiej: – Rozstrzeliwali strzałem w tył głowy, a Polakom tłumaczyli, że słyszeli odgłosy z polowania.  Jak wspomina p. Czesława Grudzińska (ur. w 1923 r.) mieszkanka Ościsłowa „przywozili  ich często przez całą okupację ciemnym, ciężarowym samochodem i po wjeździe do lasu słychać było zaraz odgłosy strzałów”. Znajdują się tu 93 krzyże z informacją, że pod każdym z nich spoczywa 26 nieznanych ofiar terroru hitlerowskiego, czyli ok. 2,5 tys. ludzi. Według ustaleń ks. prof. Michała Grzybowskiego zginęło tu dwóch kapłanów związanych z AK ks. Jan Karwowski (1896-1940), proboszcz z Krasnego i ks. Stefan Nowakowski
(1897-1940) proboszcz parafii Węgrzynowo. Został tu też zamordowany organista z Glinojecka p. Ozdarski, żołnierz AK.
W sobotnie akcji porządkowania nekropolii wzięli udział m.in. harcerze z drużyny „Płomyki Nadziei” z ościsłowskiej szkoły (drużynowa Katarzyna Wachnik, harcerze: Justyna Kurowska, Arkadiusz Sobiecki, Mateusz Strzyż, Patryk Lewandowski, Daniel Kujawa), a także radny powiatowy Stanisław Kęsik, Bartosz Krejpowicz z Narodowego Ciechanowa, Mateusz Siennicki z ugrupowania Korwin, nauczycielka z Ościsłowa Bożena Załuska.
MSz

Więcej zdjęć na profilu FB Tygodnika Extra Ciechanów

Podziel się:


75. rocznica straszliwej zbrodni niemieckich okupantów

Kilka tysięcy osób niepełnosprawnych i chorych psychicznie mieszkańców północnego Mazowsza zamordowali 75. lat temu niemieccy okupanci w ramach zbrodniczej akcji jak na ironię nazwanej przez nich „Łaskawa śmierć”.

Minister, Wódz, Człowiek

Po utworzeniu Księstwa Warszawskiego w 1807 r. książę Józef Poniatowski został ministrem wojny i na nowo organizował wojsko polskie. W 1809 r. dowodził wojskami Księstwa w wojnie z Austrią. Osobiście wziął udział w bitwie pod Raszynem. Podobnie jak podczas wojny polsko-rosyjskiej dawał dowody osobistego męstwa na polu bitwy. Każdy z nas przecież pamięta czy z

Wincenty Krasiński – nie tylko ojciec Zygmunta – cz. III

Pierwszym teatrem zmagań polskich szwoleżerów z przeciwnikiem był Półwysep Iberyjski i udział w trwającej od 1808 nieprzerwanie do 1814 roku, wojnie domowej w Hiszpanii. Tutaj też swoje pierwsze rany odniósł Wincenty Krasiński. W Hiszpanii szwoleżerowie uczestniczyli w walkach z partyzantami, którzy sprzeciwiali się rządom Bonapartych w tym kraju. Napoleon po zmuszeniu do