W teatrze „Rozmyty Kontrast”

„Dom kobiet” Zofii Nałkowskiej

Podziel się:
Fot. Kazimierz Kosmala

Działający przy Powiatowym Centrum Kultury i Sztuki w Ciechanowie amatorski teatr „Rozmyty Kontrast” dał 30 lipca nową, dziewiątą już premierę wystawiając dramat Zofii Nałkowskiej pt. „Dom kobiet”.

To pierwsza sztuka naszej wybitnej pisarki i publicystki (żyła w latach 1884-1954), napisana w 1930 r. Rzecz dzieje się w domu, w którym spotyka się siedem spowinowaconych z sobą kobiet reprezentujących różne pokolenia (plus jedna służąca). Tematem sztuki są wzajemne relacje między bohaterkami, ich wspomnienia, a jednym z tematów rozmów jest miłość, jej znaczenie w życiu kobiety. Poprzez tę sztukę poznajemy doświadczenie życiowe samej autorki.
Piszący te słowa obawiał się, czy młody amatorski zespół podoła wyzwaniu prezentując na scenie, bądź co bądź, niełatwy utwór. I… z satysfakcją stwierdza, że – podołał. Najtrudniejszą rzeczą dla wykonawczyń musiało chyba być opanowanie dużych partii tekstu. Wiele rzeczy w tym przedstawieniu było udanych: coś co można określić jako zagospodarowanie przestrzeni scenicznej (te liczne zmiany usytuowania aktorek wobec siebie i całej scenografii), dalej – naprawdę dobra ich gra, zwłaszcza przy długich dialogach, wymagających zawsze od aktorów dużych umiejętności. Bardzo udana była scenografia. W całości widać dobrą rękę reżysera.
I tylko co do jednego można mieć zastrzeżenie: dykcja, dykcja i jeszcze raz dykcja. Widzowie siedzący w szóstym rzędzie twierdzili, że wielu wypowiadanych przez wykonawczynie kwestii, w ogóle nie rozumieli. „To przecież teatr amatorski” – ktoś powiedział. No dobrze, ale poprawne artykułowanie słów, to jednak nawet dla takiego niedoświadczonego amatorskiego zespołu, powinno być rzeczą pierwszoplanową.
Ale poza tym… bardzo dobrze. To imponujące, że w czasie gdy młodzi ludzie spędzają letnie miesiące raczej nad morzem, czy na Mazurach, młodzi aktorzy (tu raczej – aktorki) ciechanowskiego teatru „Rozmyty Kontrast” wytrwale pracują nad nowym trudnym spektaklem. To świetnie, że mamy w Ciechanowie taki teatr, który raz za razem prezentuje nową premierę. Za ok. 2 tygodnie znów nam pokaże, tym razem „Wujaszka Wanię” Antoniego Czechowa, podczas rozpoczynającego się 13 sierpnia XXII Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Dionizje”.
Wykonawczynie w omawianym dramacie Zofii Nałkowskiej: Adrianna Betlińska, Aleksandra Masłowska, Ilona Kowalska, Justyna Niezgodzińska, Kinga Szpojankowska, Aleksandra Ostrowska, Paulina Borek, Sandra Pszczółkowska. Ponadto głos męski zza sceny i sufler – Mateusz Trojanowski. Reżyseria – Andrzej Liszewski, scenografia – Jerzy Ratowski, kostiumy – Marzena Oleszczuk, oświetlenie i nagłośnienie – Michał Kęsik.
Warto przy okazji odnotować bardzo pozytywne zjawisko: publiczność po brzegi wypełniła widownię w Kawiarni Artystycznej PCKiS. Trzeba było donosić krzesła i ławy. Świadczy to o dwóch rzeczach: po pierwsze – że w Ciechanowie potwierdza się duże zainteresowanie teatrem, po drugie – że nasz teatr „Rozmyty Kontrast” cieszy się coraz większą sympatią.
Tadeusz Woicki

Podziel się:


W Ciechanowskim Ośrodku Edukacji Kulturalnej „Studio”

Zimowe pejzaże Stanisława Osieckiego

Nasz czołowy ciechanowski artysta plastyk Stanisław Osiecki jest ostatnio na topie. Dopiero co w Płocku, w Domu Darmstadt (nie wiadomo dlaczego najpierw tam, a dopiero potem u nas) zorganizowana została duża wystawa jego pejzaży zimowych, a już taka sama prezentacja odbyła się w Ciechanowskim Ośrodku Edukacji Kulturalnej „Studio”.

Pułtusk: Początki kina na ziemiach polskich

Najstarszy polski film fabularny „Pruska kultura” z 1907 roku rozpocznie cykl spotkań pod hasłem „Krótka historia kina polskiego”. Wieczór filmowy odbędzie się w czwartek, 29 stycznia 2015 r. o godz. 18.00 w pułtuskim kinie „Narew”.

W opinogórskiej Oranżerii Piosenki spod znaku „Piwnicy pod Baranami”

Recital Agaty Ślazyk

23 stycznia do Opinogóry zjechała słynna krakowska „Piwnica pod Baranami”. Może nie cała, ale jedna z artystek występujących na co dzień w tym kabarecie, mianowicie Agata Ślazyk. Dała tu swój znakomity recital zatytułowany: „Gdzieś na ulicy nienazwanej”.