Niedzielny koncert w Opinogórze

Karol Radziwonowicz i Fryderyk Chopin w Oranżerii

Podziel się:
Fot. Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

Na kolejny niedzielny koncert w oddanym niedawno do użytku wspaniałym gmachu Oranżerii w kompleksie Muzeum Romantyzmu w Opinogórze zaproszony został wybitny polski pianista – Karol Radziwonowicz.

Na wymienienie najważniejszych tylko jego osiągnięć artystycznych nie starczyłoby tu miejsca. Państwową Wyższą Szkołę Muzyczną w Warszawie ukończył w 1982 r., po czym wyjechał na 2 lata na studia muzyczne w USA. Jego podróże artystyczne prowadzą niemal przez wszystkie kontynenty. Konceruje z wieloma znanymi orkiestrami symfonicznymi, uczestnicząc w wielu międzynarodowych festiwalach. Występował jako solista w tak prestiżowych salach koncertowych, jak: Carnegie Hall w Nowym Jorku, Festspielehaus w Salsburgu, Berlińska Filharmonia, Concertgebouw w Amsterdamie, Kitara Concert Hall w Sapporo itd., itd. Jako jedyny pianista na świecie dokonał nagrania wszystkich dzieł fortepianowych Ignacego Jana Paderewskiego, a także utworów Fryderyka Chopina na fortepian z orkiestrą w wersji kameralnej. Jako pianista zajmuje się również działalnością pedagogiczną – zapraszany przez różne uczelnie do prowadzenia klas mistrzowskich. Jest jurorem wielu pianistycznych konkursów w kraju i za granicą.

Fot. Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

Fot. Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

W programie opinogórskiego koncertu Karola Radziwonowicza znalazło się 10 utworów Fryderyka Chopina, w tym jeden z nokturnów, trzy walce, dwa mazurki i „Wielki Polonez Es dur”. Pianista zaprezentował się niezwykle ciekawie. Grał po mistrzowsku utwory naszego kompozytora, a pomiędzy poszczególnymi wykonaniami rozmawiał z publicznością, która wypełniła salę koncertową. Zdążył opowiedzieć, że był w Opinogórze przed wieloma laty, jeszcze jako uczeń szkoły średniej, grało się tu wówczas na… pianinie. Wspomina to dziś z dużym sentymentem. Pochwalił się też, że jego nagrania zabrzmiały w kosmosie z okazji dwusetnej rocznicy urodzin Chopina, podczas ekspedycji promu „Endeavour”.
Karol Radziwonowicz okazał się świetnym dydaktykiem. Tłumaczyl utwory, które za chwilę zagra, bardzo ciekawie mówił o twórczości Chopina, o warsztacie pianisty. Słuchacze np. dowiedzieli się ciekawych rzeczy o słynnych chopinowskich mazurkach.
Publiczność nagrodziła pianistę długimi brawami na stojąco, były bisy.
– To koncert chopinowski, ale nie byłbym sobą, gdybym na koniec nie zagrał Paderewskiego – oświadczył.
I zagrał jego „Krakowiaka fantastycznego”.
Pod koniec wszedł na scenę dyrektor Muzeum Romantyzmu – Roman Kochanowicz. Bardzo ciekawie opowiadał o spotkaniu Fryderyka Chopina z Zygmuntem Krasińskim, gdy pierwszy miał 10, drugi 8 lat. Zaprzyjaźnili się. W 1821 r. wystąpili razem: Chopin grał, Krasiński recytował.
– Dzieła jakich kompozytorów oprócz Fryderyka Chopina znajdują się w pana repertuarze? – zapytaliśmy Karola Radziwonowicza.
– Oczywiście Ignacego Jana Paderewskiego, a także Juliusza Zarębskiego i Karola Mikulego.
Nie mogło nie paść pytanie, jak gość ocenia gmach opinogórskiej oranżerii.
– Imponujący obiekt, doskonała akustyka sali koncertowej, świetny fortepian, znakomita publiczność – padła odpowiedź.
Czy trzeba usłyszeć coś więcej od wybitnego pianisty?
Tadeusz Woicki

Podziel się:


W PCKiS w Ciechanowie

Wernisaż prac Jerzego Budziszewskiego (Jeshua Ben-Ora)

13 sierpnia w Powiatowym Centrum Kultury i Sztuki w Ciechanowie odbyło się otwarcie wystawy dzieł plastycznych Jerzego Budziszewskiego (Jeshua Ben-Ora). Autor (1950-2006) – malarz, rzeźbiarz, fotografik, pochodzi z Mazowsza. Studia malarskie ukończył w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w 1975 r.

Ciechanów

Nagrodzeni w kulturze

Cztery osoby uhonorowano w Ciechanowie z okazji tegorocznego Dnia Działacza Kultury i Drukarza. Uroczystość odbyła się w Kawiarni Artystycznej Powiatowego Centrum Kultury i Sztuki. Na wniosek dyrektora PCKiSz Teresy Kaczorowskiej Odznaką Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej", przyznaną przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego uhonorowano:

Polska miłość Napoleona

Gdy spytamy dziesięć osób z czym kojarzy im się Pani Walewska, na pewno nie uzyskamy jednej wiodącej odpowiedzi. Dla jednych będzie to metresa cesarza Napoleona, dla innych zapach perfum, a dla kolejnych rodzaj ciasta bądź też tytuł filmu. Ilu Polaków tyle odpowiedzi.