Jak w galeriach europejskich

Malarstwo Krzysztofa Sowińskiego

Podziel się:

Takiej wystawy malarstwa już dawno w Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie nie było. Dwa piętra zajęły obrazy Krzysztofa Sowińskiego. Autor zgromadził tu 103 swoich prac olejnych, w tym większość niezwykle ciekawych kopii.

Krzysztof Sowiński urodził się w 1955 r. w Ciechanowie. Ukończył studia podyplomowe na wydziale Malarstwa i Grafiki w Łodzi – specjalizacja malarstwo i rysunek. Dyplom uzyskał w pracowni prof. Mariana Kępińskiego. Z wykształcenia jest również kulturoznawcą, w latach 1980-1984 pracował w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.
Malarstwo olejne, akwarele i rysunek pastelami uprawie ponad 40 lat. Fascynują go dzieła starych mistrzów, szczególnie malarstwo holenderskie XVII wieku oraz epoka impresjonizmu. Podążając za impresjonistami wiele czasu spędza w plenerze. Maluje przede wszystkim zalane słońcem pejzaże.
Obecnie artysta pełni funkcję prezesa Stowarzyszenia Pracy Twórczej w Ciechanowie. Członek Związku Polskich Artystów Plastyków – Polska Sztuka Użytkowa, Oddział w Warszawie.
Otwarta 15 czerwca w Muzeum Szlachty Mazowieckiej wystawa została nazwana: „Malarstwo Krzysztofa Sowińskiego – według starych mistrzów”. Bo też – jak powiedzieliśmy – wśród wystawionych obrazów zdecydowanie najwięcej jest kopii dzieł wybitnych malarzy z dawnych lat. Aż roi się tu od wybitnych nazwisk. Oto niektóre z nich: Aert van Der Neer – „Kanał w Amsterdamie”, Jan Verneer – „Widok Delf”, Artur Aschembach – „Stary młyn wodny”, Jan van de Cappelle – „Żaglowce”, Jacob van Ruisdael – „Młyn nad wodą” itd.
Ale uwaga: są i Vincent van Gogh – „Droga z cyprysem i gwiazdą” (jeden z najsłynniejszych obrazów tego malarza) i „Pole pszenicy z cyprysem” i Paul Cezanne – „Martwa natura z brzoskwiniami” i Edouard Manet – „Akt” i Pablo Picasso – „Chłopiec z psem”, jest i słynna „Dama z łasiczką” – Leonarda da Vinci.
Są i Polacy. Duże wrażenie robi ogromna kopia słynnego „Dziwnego ogrodu” Józefa Mehoffera (oryginał jest o 30 proc. większy, ale taki obraz… nie zmieściłby się do sali wystawowej). Dalej obrazy Józefa Chełmońskiego – „Wyjazd na polowanie”, „Staw w Radziejowicach”, Leona Wyczółkowskiego, Wacława Ślewińskiego, Jana Stanisławskiego, Józefa Pankiewicza.
Artysta tak zaprojektował swą wystawę, że w dolnych salach jest stare malarstwo, a na piętrze XIX i XX wiek.
Czujemy się na tej wystawie chwilami, jak w Muzeum Narodowym, więcej – jak w znanych galeriach zagranicznych. Trzeba by odwiedzić wiele miast Europy, żeby obejrzeć obrazy, których doskonałe kopie mamy na wyciągnięcie ręki w Ciechanowie.
Warto też oczywiście zatrzymać się przed oryginalnymi pracami Krzysztofa Sowińskiego. Oto piękne obrazy: „Pole makowe”, „Panorama z Orlego Gniazda w Szczyrku”, „Kościół w Szczyrku”, „Kościół w Koziczynku”, „Pułtusk – łodzie rybackie”, „Sochocin”, a także martwe natury i wiele innych.
Zachęcamy mieszkańców Ciechanowa. Naprawdę warto odwiedzić w wakacje Muzeum Szlachty Mazowieckiej i podziwiać obrazy Krzysztofa Sowińskiego.
Tadeusz Woicki

Podziel się:


W PCKiS w Ciechanowie

Wernisaż prac Jerzego Budziszewskiego (Jeshua Ben-Ora)

13 sierpnia w Powiatowym Centrum Kultury i Sztuki w Ciechanowie odbyło się otwarcie wystawy dzieł plastycznych Jerzego Budziszewskiego (Jeshua Ben-Ora). Autor (1950-2006) – malarz, rzeźbiarz, fotografik, pochodzi z Mazowsza. Studia malarskie ukończył w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w 1975 r.

W Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

„Wiersze przy lampie naftowej”

Wprawdzie rzecz działa się w samo południe, o godz. 12.00, i nie trzeba było zapalać stojącej na stole lampy naftowej, atmosfera spotkania była bardzo nastrojowa. To już trzecie spotkanie z cyklu „Wiersze przy lampie naftowej” w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze. Tym razem organizatorzy: Biblioteka Poezji Polskiej przy tej placówce oraz Ciechanowski Oddział Stowarzyszenia

Wielkanoc bez wyrzeczeń

Święta wielkanocne to nie tylko uczta dla ducha, ale także dla ciała. To okazja do spotkania z bliskimi, rodziną, oczywiście przy suto zastawionym stole. Co zrobić, polska tradycja rządzi się swoimi prawami. Jak świętujemy, to na całego. Efekt? W ciągu tych dwóch dni robimy sobie zapasy energetyczne na kilka kolejnych. Czujemy się potem zmęczeni, ociężali, a pasek w naszych