Nie pokonasz miłości

Podziel się:

Zaraz po napisaniu felietonu dotyczącego muzyki pochodzącej z gry Wiedźmin, naszła mnie refleksja dotycząca „nieszczęsnego” filmu o tym samym tytule, w reżyserii Marka Brodzkiego. Jednak jest w tym filmie jedna rzecz warta uwagi. Jest nią wspaniała ścieżka dźwiękowa skomponowana przez wybitnego artystę, był nim, niestety już nie żyjący, Grzegorz Ciechowski.

Utwór „Nie pokonasz miłości” będący muzyczną wizytówką filmu jak i również soundtracku do tego filmu, wykonywany przez Roberta Gawlińskiego to chyba jedna z najpiękniejszych kompozycji o uczuciu jaka wyszła spod palców Ciechowskiego. Ogólnie cała muzyka do filmu jest przepięknie zaaranżowaną samodzielną opowieścią. Jeżeli ktoś nie miał okazji usłyszeć jak śpiewała Alicja Węgorzewska zanim stała się słynną telewizyjną jurorką oraz celebrytką okupującą pierwsze strony kolorowych pism, zapraszam do sięgnięcia po ten materiał. Jej mezzosopran doskonale komponuje się z muzyką napisaną przez kompozytora, a koloratury w jej wykonaniu to mistrzostwo świata. Dodatkowym smaczkiem są tzw. rady Jaskra; zaśpiewane przez Zbigniewa Zamachowskiego – filmowego Jaskra. Ogólnie krążek ten przez bardzo negatywny odbiór filmu gdzieś przeminął bezszelestnie. Jednak jak dla mnie jest on wspaniałym przykładem artystycznego dojrzewania Grzegorza Ciechowskiego. Jakoby pośmiertnie „z urzędu” (muzyk, zmarł nagle 22 grudnia 2001 roku, po operacji tętniaka serca) w 2002 roku, ta ścieżka dźwiękowa otrzymała Orła (Polska Nagroda Filmowa) w kategorii muzyka filmowa.
Nie będę w tym miejscu opisywał fenomenu postaci Grzegorza Ciechowskiego vel Obywatela G.C. vel Grzegorza z Ciechowa, bo każdy z nas zna doskonale jego muzykę. Jego najważniejszy projekt muzyczny, Republika działał ponad dwie dekady i oprócz stworzenia własnego niepowtarzalnego nowofalowego stylu, wprowadziła na nowo do przaśnej rzeczywistości PRL kolor biały i czarny. Republika i jej fani w latach osiemdziesiątych byli zjawiskiem, bardzo mocnym odcięciem się od środowiska rockowego czy też hard rockowego. W porównaniu z TSA, Lady Pank, Oddziałem Zamkniętym, Bajmem czy też Lombardem młodzieńcy z Republiki byli spokojni, umyci i elegancko (jak na ówczesne warunki) ubrani, jedynym objawem buntu były ich szalone fryzury Ciechowskiego (kto nie pamięta jego słynnej grzywki). Ich muzyka często gościła w audycjach radiowej „Trójki”, zaowocowało to wysokimi notowaniami na trójkowej liście przebojów, a kompozycje takie jak: „Biała flaga”, „Telefony”, „Kombinat” czy „Nieustanne tango” po dziś dzień są elementami żelaznego repertuaru każdej rozgłośni radiowej.
Oprócz podbijania rynku oficjalnego Republika umiejętnie potrafiła się odnaleźć w takich miejscach jak niezależny Festiwal Muzyki Rockowej w Jarocinie. W 1985 roku Ciechowski wraz z zespołem wszedł na scenę, zaczął grać koncert, a w ich stronę poleciało wszystko to, co znajdowało się w zasięgu ręki publiczności. Oddajmy na chwilę głos Tomkowi Lipińskiemu ówczesnemu liderowi Brygady Kryzys: „Na scenę posypały się kamienie, pomidory, torby z kefirem, wyglądało to niebezpiecznie. Wszyscy którzy na to patrzyli byli przekonani, że zespół się zaraz zwinie i zejdzie ze sceny. Ale zagrali. I to jak. Po 2-3 numerach wiadomo było, że opanowali sytuację. Pod koniec koncertu publiczność już była zdobyta (…) występ zakończył się gromkimi brawami. Był to bodajże jedyny przykład w historii polskiej muzyki rockowej, gdzie grupa pokazała tak wielki hart ducha. Swoją grą na scenie przekonała do siebie wrogo nastawioną publiczność”. Republika pokazała, że jest zdeterminowanym zespołem i z obranej drogi nie będzie schodzić. Jak nie kochać takiego zespołu?
Pod koniec lat osiemdziesiątych w związku z różnicą zdań dotyczących przyszłości zespołu, Republika rozwiązała się. Ciechowski powołał do istnienia Obywatela G.C. pozostali muzycy stworzyli własne projekty. Najciekawszą sprawą w tym wszystkim było to, że na debiucie Obywatela G.C. znalazły się w większości kompozycje grane jeszcze przez Republikę na koncertach. Dla mnie jednak nie debiut tego projektu, ale drugi krążek jest czymś, co na zawsze będzie mi się kojarzyło z Ciechowskim. Ta kompozycja, jest dla mnie tak związana z tą postacią, że nie jestem sobie w stanie wyobrazić nikogo innego wykonującego ten utwór. Czesław Niemen ma „Dziwny jest ten świat”, Louis Armstrong „What a wonderful World”, James Brown „I feel good” a Grzegorz Ciechowski “Nie pytaj o Polskę”. „Nie pytaj o Polskę” jest właśnie takim utworem, ze znakomitym na dodatek teledyskiem, jest to ten jeden z nielicznych utworów w historii polskiej muzyki, który został nagrany w najodpowiedniejszym momencie.

Nie pytaj mnie, co ciągle widzę w niej,
Nie pytaj mnie, dlaczego w innej nie,
Nie pytaj mnie, dlaczego ciągle chcę,
Zasypiać w niej i budzić się.

Te brudne dworce
Gdzie spotykam ją,
Te tłumy które cicho klną,
Ten pijak który mruczy coś przez sen
Że „póki my żyjemy” ona żyje też.

Nie pytaj mnie,
Nie pytaj mnie,
Co widzę w niej.

Czy te słowa nie są aktualne również i dziś, a Ciechowski napisał tekst i muzykę w 1988 roku! Na początku lat dziewięćdziesiątych Republika znów powróciła do koncertowania i nagrywania płyt. Stworzyli kilka albumów, wybitne „Republika marzeń” oraz „Mamonę”, ale także kontrowersyjną „Siódmą pieczęć”, a także kolejne albumy typu best off oraz akustyczny album koncertowy. Ciechowski dodatkowo wspomagał wtedy ówczesnych młodych obiecujących artystów takich jak: Kayah, Justyna Steczkowska, Kasia Kowalska czy Krzysztof Antkowiak. Jeżeli na wkładkach do płyt wymienionych powyżej artystów odnajdziecie wymienioną postać Ewy Omernik, to macie w 100% pewność, że ową Ewą był Grzegorz Ciechowski. Grzegorz z Ciechowa to również on, tak jak zaznaczyłem wcześniej nie bał się on wkraczać w nowe wymiary i łamać określone kanony. „OjDADAna” wywołała ogromną burzę i mocno skłóciła środowisko, a także muzyków uczestniczących w projekcie. „Piejo kury, piejo” w 1996 można było usłyszeć wszędzie w radio, w telewizji, a nawet w dyskotekach … nikt nie przewidział, że ta płyta przetrze szlak na wplatanie folkloru do muzyki rockowej czy też pop. To właśnie Ciechowski, zasiał ziarna, z których wyrosły później Golec Orkiestra, Brathanki czy Enej. Takim twórcą właśnie był Ciechowski, szedł naprzód mimo tego, że rzucano w niego czym popadnie, on nic z tego sobie nie robiąc szedł dalej.
Rafał Wróblewski

Podziel się:


Pod koniec stycznia w Teatrze Polskim premiera spektaklu „Wesele”

W Teatrze Polskim trwają przygotowania do premiery spektaklu „Wesele” w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego. Na scenie spotkają się czołowi polscy aktorzy: Andrzej Seweryn, Piotr Cyrwus, Marcin Kwaśny i Joanna Trzepiecińska. Będzie to już piąta inscenizacja dramatu Stanisława Wyspiańskiego na deskach Teatru Polskiego.

W teatrze „Rozmyty Kontrast”

„Dom kobiet” Zofii Nałkowskiej

Działający przy Powiatowym Centrum Kultury i Sztuki w Ciechanowie amatorski teatr „Rozmyty Kontrast” dał 30 lipca nową, dziewiątą już premierę wystawiając dramat Zofii Nałkowskiej pt. „Dom kobiet”.

Pułtusk: 100-lecie kina „Narew”

Z okazji setnych urodzin kina przygotowany został cykl wydarzeń, w których będzie można wziąć udział w ciągu całego 2015 roku.