Wystawa w Ciechanowskim Ośrodku Edukacji Kulturalnej „Studio”

Plener malarski „Nasz Ciechanów”

Podziel się:

Plenery malarskie organizowane są przez ciechanowskich twórców od lat. Jednak ostatni plener, zorganizowany przez ciechanowski oddział Stowarzyszenia Autorów Polskich, w dniach od 3 do 9 sierpnia, był szczególny: po raz pierwszy poświęcony został wyłącznie miastu Ciechanów, a jego tytuł brzmi – „Nasz Ciechanów 2015”.

10 września w galerii wystawowej Ciechanowskiego Ośrodka Edukacji Kulturalnej „Studio” odbyło się uroczyste otwarcie wystawy prac malarskich powstałych podczas tego pleneru. Zaprezentowanych zostało kilkadziesiąt obrazów 13 uczestniczących w plenerze twórców.
Wydarzenie otrzymało interesującą oprawę. Po powitaniu artystów i liczne grono gości przez prezes ciechanowskiego oddziału SAP Janinę Janakakos-Szymańską klika piosenek zaśpiewała (jak zwykle pięknie) Joanna Kiszkurno – członkini chóru Cantores Egregientes oraz zespołu kameralnego Vox Vocantis. Później śpiewali też młody, ale już nagradzany na różnych konkursach Łukasz Juszkiewicz oraz przybyła z Płocka Weronika Fereza.
Poproszony o głos prezydent Ciechanowa Krzysztof Kosiński podkreślił znaczenie tegorocznego pleneru ukazującego wszechstronnie nasze miasto, tak jak je widzą artyści. Jako pozytywny uznał fakt, że COEK „Studio” rozwija się, czego dowodem jest m.in. zorganizowanie takiej właśnie wystawy. „Ciechanów malujemy po raz kolejny, ale wciąż to miasto odkrywamy na nowo” – mówili twórcy.
Wydaje się, że jeszcze nigdy podczas ciechanowskiego pleneru malarskiego nie powstało tak wiele interesujących obrazów, wykonanych w technice olejnej, akrylowej i akwarelowej. Chyba najciekawiej na wystawie prezentują się prace Stanisława Osieckiego. Takie jak: „Warszawska” czy „Spacerkiem po Warszawskiej”, jako żywo przypominają dzieła dawnych francuskich genialnych impresjonistów. Bardzo ciekawe są obrazy Urszuli Michalskiej, zwłaszcza „Wiadukt w Ciechanowie”, a także „Cukrownia Ciechanów”. Autorka nazywa je „pejzażem industrialnym”. W pewnym stopniu zbliżonym do nich w klimacie jest obraz Joanny Rodowicz z Mławy: „Stara nastawnia”.
Interesujące są również obrazy Izabeli Miecznikowskiej z Przasnysza: abstrakcyjny „Zamek II” czy „Zamek I” i „Browar”. Obrazem odbijającym od wszystkich jest ciekawie pomyślany „Zaułek” Waldemara Stepnowskiego. Na oryginalny pomysł wpadł Ryszard Miecznikowski z Przasnysza malując „Zamki ciechanowskie”. Wyjątkowo oryginalne są trzy prace Daniela Ratza z Płocka: „Zamek ciechanowski” oraz „Ogrody ciechanowskie I i II”. Na uwagę zasługują też obrazy Piotra Czerwińskiego „Most 3 Maja” i Jerzego Ratowskiego z Gołymina „Warszawska II”.
Zwiedzając wystawę warto zatrzymać się i przed pracami innych twórców (nieciekawych obrazów w zasadzie tu nie wystawiono). Są to: Anna Górecka z Sierpca, Zdzisław Kruszyński z Mławy, Jolanta Smykowska z Sierpca i Wiesław Lewandowski.
Komisarzem pleneru, na głowę którego spadło moc zadań organizacyjnych, był w tym roku Waldemar Stepnowski.
Podczas pleneru miało miejsce niezwykle oryginalne wydarzenie – happening malarski, podczas którego wspólnie malowano ciechanowski ratusz. Pierwszych pociągnięć pędzla dokonali prezydent Ciechanowa Krzysztof Kosiński i zastępca prezydenta Krzysztof Kacprzak. Następnie do tworzenia dzieła dołączali malarze , a także… zwykli mieszkańcy miasta. „Jest to więc obraz stworzony przez ciechanowian” – mówią organizatorzy pleneru.
Taki obraz jeszcze chyba nigdzie w Polsce nie powstał. Znalazł on się na wystawie na honorowym miejscu.

TWo

Podziel się:


Pułtusk: Naukowe wyjaśnienie tajemnicy gwiazdy betlejemskiej

„Tajemnica gwiazdy betlejemskiej” była tematem wtorkowej prelekcji w Galerii Sztuki „4 Strony Świata” zorganizowanej przez Muzeum Regionalne w Pułtusku.

Dwa spotkania o ciechanowianach

chanowskiego Ośrodka Edukacji Kulturalnej „Studio” Marek Zalewski zaprezentował swoją wystawę pt. „...Ciechanowianie”, na której przedstawił portrety znanych postaci z życia politycznego, kulturalnego, gospodarczego tego miasta. Dzień później w sali wystawowej Muzeum Szlachty Mazowieckiej Jan Andrzej Kaluszkiewicz zaprezentował swoją książkę pt. „Zaczęło się

Waldemar Wołk-Karaczewski w Opinogórze

Zupełnie niezwykły gość pojawił się na kolejnym, szóstym już, spotkaniu w „Saloniku Elizy” w Oranżerii w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze. Na zaproszenie prowadzącej spotkanie Zofii Humięckiej przybył tu światowej sławy baletmistrz Waldemar Wołk-Karaczewski. Wystarczy powiedzieć, że w Wielkiej Encyklopedii Powszechnej poświęcono mu wiele miejsca, wymieniając jego