Drożdżówki. Czy wrócą do szkół?!

Zakazana substancja

Podziel się:
SONY DSC

Od 1 września w szkolnych sklepikach nie widzimy batonów, cukierków, żelków, kolorowych napojów. Ale nie widzimy także słodkich bułek. Zastąpiły je sklejone i ociekające karmelem i miodem ziarna zbóż. Nie sposób też kupić w szkole kawy.
Wszystko w trosce o zdrowie naszych milusińskich. Jednym z inicjatorów akcji wprowadzania zdrowej żywności w szkołach był ówczesny rzecznik prasowy PSL, a obecnie prezydent Ciechanowa, Krzysztof Kosiński.

1 września na wielu sklepikarzy i szkolnych kucharek padł blady strach. W sklepikach bez słodkiego. W szkolnych stołówkach bez smaku.
Ograniczyć należy stosowanie lub w całości wyeliminować z posiłków sól, pieprz i inne przyprawy.
Czy nikt po drodze w całym procesie legislacyjnym nie dostrzegł absurdu nowych przepisów? Niestety rzeczywistość może być odmienna.
Absurd widać bowiem gołym okiem. Śmieciowe jedzenie to odgrzewane zapiekanki i chipsy. Od biedy można do tej grupy zaliczyć niektóre batoniki. Ale czy wszystkie w tzw. czambuł?
Niekoniecznie. Konia z rzędem temu kto wytłumaczy i/lub uzasadni w sposób przekonujący sens wprowadzenia na listę „substancji zakazanych” wyrobów cukierniczych, choćby drożdżowych bułek.
Zakaz jest tak absurdalny jak nierealne jest jego egzekwowanie. Odebrać dzieciom możliwość zakupu bułek w szkole, to dać zarobić okolicznym sklepom. Czy pójdziemy dalej i zakazać mamy już samego posiadania drożdżówki na terenie całej szkoły a solniczki na terenie szkolnej stołówki?
Trzeba było wprowadzenia absurdalnych zapisów w życie by przekonać się, że uczniowie (a tym bardziej rodzice) znajdą zaraz rozwiązanie tej sytuacji by choć w części przywrócić normalność i zdrowy rozsądek do działań szkoły, ministerstwa, Państwa.
Pani minister pochwaliła się na antenie radiowej, że wsłuchała się w głos młodych obywateli. Pochwaliła się, że minister edukacji narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska słucha głosu tęskniących za drożdżówkami i kawą uczniów polskich szkół. Ogłosiła sukces. W tej nierównej walce (z systemem?) wywalczyła by drożdżówki jednak wróciły do szkół.
– Wynegocjowałam wczoraj z ministrem zdrowia powrót drożdżówek do szkół. Wow! – powiedziała triumfalnie minister. Mało tego, pani minister chce też walczyć o powrót do szkolnych sklepików kawy.
– Chciałbym żeby można było troszeczkę więcej soli dodać do ziemniaków – dodała pani minister.
Czyli w miesiąc po ogłoszonym niewypale jest poprawa. Słodkie bułki powrócą. Jak dobrze pójdzie to dorastający i dorośli uczniowie szkolnych klas będą mogli kupić … kawę.
Gratuluję rozsądku. Szkoda, że zapłon jest tak wolny i czerwona lampka z napisem zdrowy rozsądek zdaje się już w ogóle nie zapalać nie tylko rządzącym. Szefowa MEN cieszy się z sukcesu, a internauci, przecierają oczy ze zdziwienia. Sam wręcz parsknąłem śmiechem słuchając rozmowy z panią minister. Nie jeden opluł zapewne monitor komputera czy stolik z radiem. Nic tylko teraz wprowadzić wypada święto drożdżówki. Triumfalny powrót drożdżówek uczcić trzeba. To sukces na miarę naszych możliwości. To ogromna szansa na rozwój dla lokalnych sklepikarzy. O piekarzach i cukiernikach nie wspomnę. Skala absurdu takich jak ta regulacji pozwala przypuszczać, że niebawem w szkołach zawiśnie stosowna odezwa do Narodu.
Drogie dzieci, szanowni rodzice, ludu uczący się miast i wsi. W trosce o kształtowanie dobrych nawyków żywieniowych dopuszczalne jest
od dziś stosowanie nieznacznych ilości białego proszku, celem poprawienia smaku przygotowywanych w szkolnych stołówkach potraw.
Dopuszcza się także posiadanie na terenie szkoły 3 gram drożdżówki na własny użytek. Handel i posiadanie większych ilości tej substancji oraz pozostałych zakazanych substancji nadal będzie surowo karane.
😉
NO

Podziel się:


Karolina Ferenstein-Kraśko: moim postanowieniem noworocznym jest założenie Fundacji „Magiczna Gwiazdka”

Karolina Ferenstein-Kraśko planuje założyć Fundację „Magiczna gwiazdka” w ciągu najbliższych miesięcy. Pod tym samym hasłem właścicielka stadniny koni od trzech lat organizuje przedświąteczną akcję pomocy dzieciom. Pieniądze za sprzedaży cegiełek przeznaczane są na zimową odzież dla najbardziej potrzebujących. Najmłodsi zapraszani są również do wioski Św.

Dzień Patrona w Miejskim Przedszkolu nr 10 w Ciechanowie

W tym roku urodziny przedszkola zostały obchodzone w wyjątkowy sposób. Patron Janusz Korczak został uhonorowany 13 lutego Dniem Patrona. Jak wszyscy wiemy był wybitnym pedagogiem, lekarzem i pisarzem. Idea pedagogiki korczakowskiej jest źródłem inspiracji dla nauczycieli przedszkola, a także została włączona do pracy dydaktyczno- wychowawczej. Janusz Korczak jako pierwszy walczył

Ciechanów

Pomóżmy rodzinie, która w pożarze straciła prawie wszystko

Przypomnijmy: 3 maja rano wybuchł pożar w mieszkaniu przy ul. Kopernika wynajmowanym przez pięcioosobową rodzinę. Policjanci i strażacy szybko ją ewakuowali z płonącego mieszkania, ale pogorzelcy stracili prawie wszystko.