60 lat TKKF „Promyk” Ciechanów

Podziel się:
SONY DSC

Rozmowa z Bohdanem Żukowski, jednym z założycieli „Promyka” i Zenonem Lewandowskim – jego obecnym prezesem.

Marek Szyperski. To już 60 lat od powstania TKKF „Promyk”. Jak wspomina Pan początki „Promyka”? Skąd taka inicjatywa?

Bohdan Żukowski. Inicjatorami byli brydżyści i szachiści. Szczególnie szachy mieliśmy na wysokim poziomie. Mieliśmy szachistę, pana inżyniera Gudowicza, który był dziesiątym szachistą w województwie warszawskim i w związku z tym powstała myśl zorganizowania Ogniska. Pomógł nam pan Moszczyński, wówczas przewodniczący Powiatowego Komitetu Kultury Fizycznej. Znalazło się 20 chętnych osób i tak to Ognisko powstało.

Dlaczego akurat wybraliście nazwę „Promyk”?

To późniejsza nazwa. Na początku, jako, że siedzibę mamy nad Kanałami, nad wodą – nazwaliśmy Ognisko – „Rusałka”. Nie było wtedy tego biurowca tylko dwa domki kempingowe. W jednym mieścił się magazyn, a w drugim biuro.

Początki były łatwe, czy też zdarzały się jakieś trudności?

Kłopoty zawsze są. Jak zwykle brakowało pieniędzy, chętnych do pracy społecznej.

Ale zapał był?

Zapał był. Oj był…

Pierwsze sukcesy przyszły…?

W latach 60., w początku lat 60. Wygrywaliśmy zloty Ognisk TKKF-u, pięciokrotnie zdobyliśmy puchar przechodni…

Pierwszymi sekcjami w Ognisku były?

Brydżowa, szachowa i ogólnorozwojowa: siatkówka, gimnastyka i rytmika dziewczęca. Potem sekcje: kolarska, strzelecka. Mieliśmy własne wiatrówki, 20 rowerów, organizowaliśmy wycieczki rowerowe. Mieliśmy też sekcję łuczniczą. Takie konkurencje były na zlotach, nie mówiąc o przeciąganiu liny, które wygrywaliśmy.

Jacyś szczególnie utalentowani zawodnicy, zawodniczki z tamtych lat?

Nie, to była raczej rekreacja. Była jeszcze sekcja łyżwiarstwa figurowego, którą prowadziła pani Hikiertowa, potem pani Wiśniowska.

Lata rozkwitu „Promyka” to okres?

Lata 60. Ognisko liczyło wtedy ok. 400 członków, mieszkańców Ciechanowa.

Jak Pan wspomina tamte lata?

Było się młodym, to wspominam dobrze. Organizowaliśmy spływy kajakowe, Narwią, Wkrą, takie dłuższe mazurskie – Szlakiem Wielkich Jezior.

Łydynią nie?

Nie, Łydynia nie jest rzeką do spływów kajakowych. Nasze spływy trwały po dwa tygodnie. Biwakowaliśmy, były konkurencje sportowe – kometka, strzelanie z łuku, itp.

Wspomniał Pan, że brakowało chętnych do pracy społecznej.

Garnęli się ludzie, ale zawsze było ich brak. Sporo ludzi przychodziło, żeby coś zyskać. Na szczęście była grupka zapaleńców. Było ok. 20 osób, na które zawsze można było liczyć. Gdy trzeba było pomalować płot, to kupiło się farbę, pędzle i każda rodzina swoje przęsło dostała i malowała.

A jakie sekcje się wtedy cieszyły największą popularnością?

Siatkówka, rytmika dziewczęca, brydż, szachy, kometka. W tej ostatniej Jan Malinowski był w pierwszej ósemce Ognisk TKKF województwa warszawskiego. Wygrywaliśmy te zloty – mieliśmy silną drużynę siatkarek, grała w niej przyszła pani Palińska [żona mistrza olimpijskiego w podnoszeniu ciężarów z Rzymu – Ireneusza – red.]. Drużynę tworzyły studentki ze Studium Nauczycielskiego.

Pan w TKKF „Promyk” aktywnie działał w latach?

Od powstania do, chyba, 1974 r. Teraz już za stary jestem, teraz tylko kibicuję.

A jak Pan ocenia obecną działalność Ogniska?

To wielki sukces, że w ogóle istnieje, że się utrzymał. I to jest zasługa tych ludzi, którzy w nim pracują. A przecież wokół tyle Ognisk TKKF-u upadło.

Marek Szyperski. 60 lat za Wami.

Zenon Lewandowski. 60 lat za nami. Obecnie mamy cztery sekcje. Istniejąca od dawna sekcja brydża sportowego, Klub Biegacza, taekwondo olimpijskie, a od zeszłego roku sekcja morsów. Skupiamy łącznie ponad 200 członków.

Jesteś od dwóch lat prezesem „Promyka”, ale chyba i najbardziej znanym ciechanowskim biegaczem. Zresztą Ognisko też jest znane ze swego, mocnego Klubu Biegacza.

Biegam w Klubie od 30 lat. Odnosiliśmy dużo sukcesów: mistrzostwo Polski drużynowe, biegaliśmy praktycznie po całej Europie. Ja do tej pory przebiegłem 72 maratony: Ateny, Praga, Wiedeń, Paryż, Berlin, Frankfurt. Jako pierwszy mieszkaniec dawnego województwa ciechanowskiego przebiegłem 100 km zaliczane do Pucharu Europy. Na 106 startujących zająłem bodajże 46 miejsce. Za to zostałem wybrany Najpopularniejszym Sportowcem dawnego województwa ciechanowskiego. Obiegłem trzy razy kulę ziemską. Wziąłem udział w sztafecie Paryż-Moskwa.

Biegałeś też pod ziemią.

Tak, była to dwunastogodzinna sztafeta w Bochni.

Od lat organizujecie Ciechanowską Piętnastkę. Czy takie biegi organizuje się bez większych problemów?

Organizujemy kilka biegów. Ten odbywa się od 37 lat i jest jednym z najstarszych na Mazowszu. Kolejny bieg to jest moje „dziecko”, myślałem by połączyć historię ze sportem i wymyśliłem Bieg Między Zamkami – z Ciechanowa do Opinogóry.

Każda taka impreza wymaga nakładów finansowych. Szukamy gdzie się da i na razie się udaje. Choć jestem biegaczem, to przykładam równą miarę do rozwoju wszystkich sekcji. Np. kolega z sekcji „Morsów” planuje zlot w Ciechanowie „foczek” i „morsów”.

Perspektywy dla „Promyka”? Na kolejne 60 lat działalności…

Przede wszystkim chcemy ten budynek doprowadzić do stanu używalności. Sami nie jesteśmy w stanie tego dokonać. Pan prezydent [Ciechanowa, Krzysztof Kosiński – red.] obiecał, że w zamian za przekazanie za darmo naszych gruntów (a są zobowiązania), dzięki czemu można było zrobić remont krytego basenu, miasto wyremontuje nam ten biurowiec. Mam nadzieję, że do końca tej kadencji słowa dotrzyma. Bo w tej chwili to tu w środku jest już makabra.

Dziękuję Panom za rozmowę.

  • TKKF Promyk 60-lecie istnienia świętował będzie 9 września

Fot Marek Szyperski

 

Podziel się:


Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży – Ciechanów 2015

Po tym co zaprezentowali najlepsi na zawodach można z optymizmem czekać sierpniowych mistrzostw Europy juniorów do lat 17 i młodzików do lat 15 w Karlskronie. W Ciechanowie zakończyła się, trwająca 3 dni, edycja ciężarowej rywalizacji w ramach Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży (rocznik 1998-1999).

II Otwarty Turniej Szachowy o Puchar Rektora Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Ciechanowie rozstrzygnięty

W Ciechanowie rozegrano II Otwarty Turniej Szachowy o Puchar Rektora Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, zorganizowany przez sekcję szachową TKKF Promyk w Ciechanowie i Studium Wychowania Fizycznego PWSZ w Ciechanowie. W turnieju wzięło udział  32 zawodników między innymi: z  Wyszkowa, Legionowa, Warszawy, Mławy, Płońska i Ciechanowa.       

Najważniejsze są chęci

 Rozmowa z trener Sylwią Wiśniewską o działającej w klubie KS Ciechan i Szymon Kołecki sekcji lekkiej atletyki.