Kolejni Niezłomni przywróceni rodzinom i nam…

Podziel się:

1 marca w Narodowe Święto Pamięci Żołnierzy Wyklętych rodziny pięciorga żołnierzy niepodległościowego podziemia – ofiar komunistycznego terroru odebrały, na uroczystości w Pałacu Prezydenckim, noty identyfikacyjne swych ekshumowanych wcześniej krewnych: Mariana Kaczmarka, Józefa Kozłowskiego, Stanisława Kutryba, Edwarda Pytko i Danuty Siedzikówny – słynnej Inki.

– Pułkownik Łukasz Ciepliński, rotmistrz Witold Pilecki i inni bohaterowie polskiego podziemia niepodległościowego wysoko postawili przed nami ideał człowieczeństwa i patriotyzmu. Warto mieć ten wzór przed oczyma, abyśmy i my mogli kiedyś powtórzyć proste słowa Danuty Siedzikówny »Inki«, że zachowaliśmy się jak trzeba” – powiedział prezes Instytutu Pamięci Narodowej Łukasz Kamiński.

Wśród zidentyfikowanych są dwaj partyzanci z północnego Mazowsza: Józef Kozłowski i Stanisław Kutryb.

Józef Kozłowski (1910–1949)
ps. „Las”, „Vis”, „J. Kawecki”, komendant Okręgu XVI NZW

Urodził się 19 marca 1910 r. w Demeniu na Łotwie, syn Michała i Teodory z domu Jurkjan. W latach 1931-1932 służył w 5 pp leg w Wilnie uzyskując stopień podoficerski. Pracował jako gajowy w pow. Stara Wilejka.

Od 1940 r. w szeregach organizacji konspiracyjnej na terenie okupowanej Wileńszczyzny, później w ZWZ-AK. Z końcem 1943 r. został zmobilizowany przez władze okupacyjne do białoruskiej formacji policyjnej, której zadaniem była ochrona miejscowej ludności przed sowiecką partyzantką (prawdopodobnie poszedł tam skierowany przez AK). Pododdział tej grupy kwaterujący w Starej Wilejce, składający się w znacznym stopniu z Polaków, nazywano potocznie „Legionem Polskim”. Jednostka ta, szybko ewakuowana przez Niemców na zachód, nie zdążyła dołączyć do partyzanckich brygad AK w czasie akcji „Burza” na Wileńszczyźnie. Uczyniła to dopiero na terenie powiatu Ostrołęka, gdzie zlikwidowała niemieckiego dowódcę i dołączyła do oddziału partyzanckiego 5 pułku ułanów AK, dowodzonego przez ppor. Kazimierza Stefanowicza ps. „As”. Józef Kozłowski na czele swych kresowych podkomendnych uczestniczył w walkach z Niemcami w ramach operacji „Burza” w okolicach miejscowości Jazgarka, Karaska i Charcibałda. Działalność niepodległościową kontynuował następnie w ramach Obwodu AK-AKO Ostrołęka, uczestnicząc w wielu akcjach z zakresu samoobrony przed komunistycznym aparatem represji.
Jesienią 1945 r. przeszedł wraz z podkomendnymi do „XVI” Okręgu NZW dowodzonego przez kpt. Zbigniewa Kuleszę „Młota”. Pełnił funkcję szefa Pogotowia Akcji Specjalnej na terenie powiatu ostrołęckiego, a następnie na ternie całego „XVI” Okręgu NZW „Mazowsze”. Dowodził wieloma akcjami bojowymi przeciwko siłom UB, KBW i MO. Po ujawnieniu się kpt. „Młota” został w dniu 20 maja 1946 r. wybrany przez kadrę dowódczą średniego szczebla na stanowisko komendanta „XVI” Okręgu NZW (zmienił kryptonim okręgu na „Orzeł”). Przyjął wówczas nowy pseudonim – „Vis”. Zreorganizował „XVI” Okręg NZW, powołując siedem Komend Powiatowych, których sztaby działały jako ruchome grupy partyzanckie. Uruchomił akcję informacyjno-propagandową, zwalczał przestępczość pospolitą. W wyniku donosu agenta UB pseud. „Zadrożny” został 25 czerwca 1948 r. otoczony wraz z swym sztabem w bunkrach nieopodal wsi Gleba (gm. Kadzidło). W akcji przeciwko kilkunastoosobowej grupie partyzantów brało udział ponad 50 plutonów 1 i 2 Brygady KBW, tj. ponad 1500 żołnierzy, 4 samoloty i artyleria. Po całodziennej walce i nieudanej próbie przebicia się, obrona partyzancka została przełamana (czterech poległo, dziewięciu – w tym 2 rannych – oraz dwie kobiety i dziecko wpadło w ręce komunistów). Ranny Józef Kozłowski został przewieziony do Warszawy, gdzie przeszedł ciężkie śledztwo. Został 29 kwietnia 1949 r. skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na sesji wyjazdowej w Ostrołęce pod przewodnictwem mjr. Mieczysława Widaja na karę śmierci. Bolesław Bierut nie skorzystała z prawa łaski. Józef Kozłowski został zamordowany 12 sierpnia 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie (wraz z nim zginęli jego najbliżsi współpracownicy: Czesław Kania „Nałęcz”, Bolesław Szyszko „Klon” i Piotr Macuk „Sęp”).

Stanisław Kutryb (1925–1949)
ps. „Ryś”, „Rekin”, żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. 

Ur. 7 maja 1925 r. w Oborczyskach, gm. Baranowo, pow. Przasnysz, syn Stanisława i Marii z Durzaków. We wrześniu 1946 r., po otrzymaniu karty powołania do „ludowego” WP zaczął się ukrywać, a w dwa miesiące później dołączył do oddziału partyzanckiego PAS „XI” Okręgu NZW dowodzonego przez Józefa Kozłowskiego „Lasa”.

W styczniu 1947 r. przydzielony do patrolu Bolesława Szyszko „Klona”, operującego w powiatach Ostrołęka i Przasnysz. Okresowo pełnił służbę ochronną przy sztabie „XVI” Okręgu NZW. Po reorganizacji okręgu, mającej miejsce wiosną i latem 1947 r., skierowany do patrolu PAS Komendy Powiatu NZW krypt. „Orłowo”, dowodzonego przez Wacława Mówińskiego „Szczygła”. W lipcu 1948 r. Stanisław Kutryb przeszedł do patrolu KP „Płomień”. Ukrywał się wraz ze Stanisławem Bączkiem „Wiewiórką” w leśnym „bunkrze” na terenie gminy Baranowo. Obaj partyzanci, zadenuncjowani przez TW „Błyskawica”, zostali ujęci 3 października 1948 r. przez grupę operacyjną UB. Kutryba osadzono w areszcie PUBP w Przasnyszu, skąd 14 grudnia 1948 r. został przeniesiony do więzienia mokotowskiego w Warszawie. Po pokazowej rozprawie na sesji wyjazdowej w Przasnyszu 15 stycznia 1949 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie pod przewodnictwem kpt. Stanisława Wotoczka skazał go na karę śmierci. Najwyższy Sąd Wojskowy utrzymał wyrok w mocy. Bolesław Bierut decyzją z dnia 13 maja 1949 r. nie skorzystał z prawa łaski. Stanisław Kutryb został zamordowany 19 maja 1949 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Ujęty wraz z nim Stanisław Bączek „Wiewiórka” został także skazany na karę śmierci i zamordowany w więzieniu mokotowskim w maju 1949 r.

Na podst. informacji IPN

Podziel się:


Wciąż nie wiemy, gdzie ich pogrzebano

Ciechanowianka napisała o Obławie Augustowskiej

12 lipca po raz pierwszy obchodzono Dzień Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej - (Sejm RP ustanowił go Ustawą z 9 lipca br.). Dwa tygodnie temu, nakładem wydawnictwa Bellona SA w Warszawie, ukazała się książka ciechanowianki Teresy Kaczorowskiej „Obława Augustowska”.

Ikona, wzór … semper fidelis

Śmierć księcia Józefa Poniatowskiego według części historyków (szczególnie angielskich i francuskich) jest czymś najlepszym co mogło go spotkać. Bardzo ciężko mi, jako Polakowi przychodzi, czytać takie słowa, jednak z drugiej strony nie sposób się z nimi nie zgodzić. Poniatowski był jednym z nielicznych „marszałków” napoleońskich, którzy zginęli w boju co stawia

Seans z mistrzem …

W sobotę 13 czerwca br. w Oranżerii znajdującej się na terenie zespołu parkowo – pałacowego w opinogórskim Muzeum Romantyzmu miało miejsce wręczenie Nagród Orkana. Honorowym laureatem tej nagrody został Jerzy Hoffman, mistrz reżyserskiego rzemiosła autor wybitnych dzieł polskiej sztuki filmowej takich jak: „Pan Wołodyjowski”, ”Potop”, ”Ogniem i Mieczem”, ale