Rozmowa z Joanną Potocką-Rak, I zastępcą prezydenta Ciechanowa

Beksiński w Ciechanowie

Podziel się:
SONY DSC

Marek Szyperski. Jak duże są szanse na wystawę prac Zdzisława Beksińskiego w Ciechanowie?

Joanna Potocka-Rak. Ostatnie publikacje, ale przede wszystkim nagradzany i szeroko komentowany film „Ostatnia rodzina” przypomniał fenomen Zdzisława Beksińskiego – wybitnego artysty, którego osobiście wyjątkowo cenię. Każdy kto choć raz był w moim gabinecie wie, że ta sympatia ma szerszy wymiar. Urządzenie wystawy prac Zdzisława Beksińskiego, nie jest przedsięwzięciem łatwym i od razu pragnę zapewnić, że aspekt ekonomiczny, stanowi tu najmniejszą barierę i problem.

Muzeum Historyczne w Sanoku – stałe miejsce prezentacji prac Zdzisława Beksińskiego zgodnie z ostatnią wolą Artysty – niechętnie udostępnia prace innym ośrodkom. Dlatego poprosiłam dyrektora Muzeum Historycznego w Sanoku pana Wiesława Banacha o spotkanie i rozmowę ws. możliwości organizacji, dużej retrospektywnej  wystawy prac Zdzisława Beksińskiego w Ciechanowie. Rozmowa w wyjątkowo serdecznej atmosferze z planowanych kilkunastu minut, przeciągnęła się do blisko dwóch godzin i mogę zapewnić, że wstępne ustalenia i uzgodnienia są dla tego wydarzenia więcej niż obiecujące.

A cóż Panią zainspirowało do takiego przedsięwzięcia? Domyślam się, że chciałaby Pani przybliżyć tego wybitnego artystę – pochodzącego z Pani rodzinnego miasta – Sanoka – ciechanowianom, mieszkańcom miasta, którego Pani jest wiceprezydentem?

Hasło „Otwórz się na Ciechanów”, powinno być realizowane również w kontekście otwierania się Miasta na nowe inicjatywy i wydarzenia. Wiele inicjatyw organizowanych przez pana prezydenta pokazało, że Ciechanów staje się miastem bardziej rozpoznawalnym, w którym coraz częściej mieszkańcy mają możliwość uczestniczenia w wydarzeniach i inicjatywach zarezerwowanych do tej pory dla większych aglomeracji miejskich. Ciechanów powinien się bardziej otworzyć na kulturę i nie mówię tu tylko o małych inicjatywach w wymiarze lokalnym, które są niezwykle istotne dla tworzenia więzi i promocji twórczości naszych lokalnych artystów, ale przede wszystkim nie powinien mieć kompleksów w tworzeniu dużych wydarzeń kulturalnych, które przyciągną dużą grupę odbiorców spoza Ciechanowa. Wystawa prac Zdzisława Beksińskiego niewątpliwie takim wydarzeniem będzie. Warszawa będzie przyjeżdżać do Ciechanowa, żeby zobaczyć Jego prace, ponieważ Muzeum Historyczne w Sanoku konsekwentnie, nie wyraża zgody na organizację wystaw prac mistrza w Warszawie. Ciechanów niewątpliwie zasługuje na Beksińskiego, a jeżeli to że moim rodzinnym miastem jest Sanok mogło pomóc, to należało to tylko po prostu wykorzystać.

Ceni Pani prace Zdzisława Beksińskiego? Jak je Pani odbiera?

Zdzisław Beksiński to nie tylko wybitny artysta, ale przede wszystkim niezwykle interesujący człowiek. Nie wybrał najłatwiejszej drogi artystycznej, zrobił to, na co niewielu mogło sobie pozwolić. Miał odwagę iść własną artystyczną drogą, co przysparzało mu w środowisku więcej wrogów niż przyjaciół. Ale dzięki swoim decyzjom pozostawał wolny w swojej twórczości. Tą wolność i niczym nie skrępowaną wyobraźnię możemy podziwiać w grafikach, obrazach, fotografiach i rzeźbach oraz nowatorskiej jak na tamte czasy formie – grafice komputerowej. Dla Beksińskiego, ważny był rezultat, a nie środki – maksyma wydawałoby się cechująca wyjątkowych egoistów, ale tak naprawdę jak się patrzy na niepowtarzalny efekt prac, to o środkach się zapomina.

Jeśli wystawa dojdzie do skutku, gdzie ją zobaczymy? W COEK „Studio”? Czy może w ramach dobrej współpracy ze Starostwem Powiatowym – w Powiatowym Centrum Kultury i Sztuki?

Na razie nie chcemy zdradzać szczegółów wystawy. Ale jeżeli dojdzie do skutku, to zapewniam Państwa, że oprawa będzie wyjątkowa, a sceneria na pewno odpowiadałaby samemu Artyście.

W Muzeum Historycznym w Sanoku znajduje się ok. 600 prac Beksińskiego – ile zaprezentowanych zostałoby w Ciechanowie?

Wstępne ustalenia, to prezentacja 200 prac Artysty, ale ostateczny kształt wystawy jest zawsze dostosowany do możliwości technicznych i przestrzeni wystawienniczej pomieszczeń ekspozycyjnych.

Zetknęła się Pani kiedyś z mistrzem? Nie wiem, czy nie będę niedyskretny, ale gdy wyprowadzał się do Warszawy, była Pani dość młodą osobą?

Osobiście nigdy, ale rodzinnie tak. Mój tato pracował ze Zdzisławem Beksińskim w Fabryce Autobusów Autosan. Ja natomiast skończyłam liceum, które kilka lat wcześniej, ukończył syn Beksińskiego – Tomasz. Mieliśmy z Tomaszem okazję się spotkać, na jednym ze spotkań dla uczniów w naszym liceum, na którym opowiadał o swojej pracy w „Trójce” i przekładach filmów, które były zbyt wulgarne w przekładzie bezpośrednim i wymagały korekt, by mogły być dopuszczone do produkcji.

W swoim życiu wiele razy podróżowałem autobusami marki „Autosan”. Dopiero niedawno dowiedziałem się, że początek sanockiej fabryce tych autobusów dały Zakłady Kotlarskie założone przez pradziadka Zdzisława Beksińskiego – Mateusza. Dziadek – Władysław – był w Sanoku miejskim architektem, projektantem wielu tamtejszych budynków. Syn – Tomasz – znanym dziennikarzem muzycznym. Sam Zdzisław pracował m.in. jako plastyk w „Autosanie” – projektował m.in. nadwozia autobusów i znaki graficzne firmy.

Fabryka autobusów Autosan, to znacząca część historii Sanoka. Z fabryką związanych było wielu wyjątkowych ludzi i wiele ciekawych historii. Zdzisław Beksiński był pracownikiem fabryki, który nie potrafił odnaleźć się w realiach ośmiogodzinnego czasu pracy i ram narzucanych przez przełożonych. Projektując w końcówce lat 50 – tych nadwozia autobusów, wybiegał swoimi pomysłami ponad możliwości percepcyjne ówczesnych urzędników. Pierwszy zaprojektowany przez Beksińskiego prototyp polskiego autobusu turystycznego SFW-1 Sanok, przypominał powiększony dziesięciokrotnie amerykański krążownik szos. Gdy trafił do Komisji Oceny Transportu Samochodowego, ta podobno umierała ze śmiechu. I tak nowatorski projekt, który został potraktowany jako zdecydowanie imperialistyczny, nie trafił do produkcji i został zniszczony. Projektował również znaki graficzne i dobrze znany wszystkim lecący bocian, z autobusów Autosan, jest właśnie znak projektu Zdzisława Beksińskiego.

Niestety, nad rodziną Beksińskim cieniem kładą się tragedie – Zdzisław zginął zamordowany w swym warszawskim mieszkaniu, Tomasz popełnił samobójstwo. Smutne…

To była rodzina jak wiele innych, z tą może różnicą że skupiała wiele wyjątkowych indywidualności, które były niezwykle utalentowane i wrażliwe. Tragedie dotykają wszystkich z nas w większym lub mniejszym wymiarze. W przypadku ludzi znanych są po prostu nadmierne nagłaśniane i dodawana jest otoczka niekoniecznie związana z prawdą, ale lepiej się sprzedająca medialnie.

W Ciechanowie od co najmniej kilku lat trwa dyskusja, czy w mieście niezbędne są dwa ośrodki kultury. W mniejszym od Ciechanowa Sanoku, jeśli wierzyć Wikipedii, jest ich pięć…

Każde miasto funkcjonuje w obszarze kultury, w różny sposób i zdecydowanie nie można porównywać jeden do jednego – Sanoka i Ciechanowa. Ciechanowskie Ośrodki Kultury mają szeroko rozbudowany profil działalności, a w Sanoku jest więcej jednostek o wąskich profilach funkcjonowania. Jest to spowodowane wieloma czynnikami – ekonomicznymi, organizacyjnymi, potencjałem turystycznym miejsca, możliwościami lokalowymi itd. Nawet ostatnio, rozmawiając z dyrektorem Muzeum Historycznego w Sanoku w sprawie wystawy, omawialiśmy również kwestie o optymalnym modelu finansowania miejskich i powiatowych instytucji kultury. Problemy w sferze funkcjonowania tych instytucji są wszędzie. Tylko od nas zależy, czy i jak będziemy je skutecznie rozwiązywać, nie zapominając, że silne ośrodki kultury, mające bogatą i różnorodną ofertę kulturalną i rozrywkową mogą się doskonale uzupełniać, współpracując.

Zmieńmy temat: ostatnio wymyśliła Pani Akcję „Kobieta”. Na czym będzie polegała i jaki jest jej cel?

Akcja „Kobieta” – to inicjatywa Kobiet dla Kobiet. Podstawową ideą akcji jest to, że nie jest ważny status społeczny, wykształcenie, poglądy polityczne, wiek, stan cywilny – ważne jest jedynie to, że jesteśmy Kobietami.

Inicjatywa ma na celu stworzenie platformy współpracy i wsparcia dla Kobiet w wymiarze lokalnym. Celem jest także zwiększenie skuteczności Kobiet, w podejmowanych przez nie inicjatywach, zarówno tych z obszaru rozwoju osobistego, jak i zawodowego. Niezwykle ważnym elementem jest także tworzenie lokalnych narzędzi do lepszego funkcjonowania Kobiet na rynku pracy oraz ułatwienie powrotu do pracy po urlopach macierzyńskich.

Takie są ogólne założenia programu, ale obszarów jakie wymagają dyskusji i znalezienia sposobu rozwiązywania realnych problemów z jakimi spotykają się Kobiety jest o wiele, wiele więcej.

Czy myśli Pani, że to się uda? Że kobiety w Ciechanowie będą chciały takiej akcji? Czy Pani dobrze wie, czego potrzebują ciechanowskie kobiety? Bo w mini sondzie, którą przeprowadziłem słyszałem tylko jedną odpowiedź: więcej zarabiać…

Tego oczywiście na 100 proc. nie wiem, ale w tej akcji nie jest ważne „Ja”, tylko „My”. To kobiety same wiedzą najlepiej czego potrzebują, czego im w najbliższym otoczeniu brakuje. Najważniejsze jest poznanie problemów i potrzeb, żeby móc szukać rozwiązania.

Jeżeli rozpoczynając inicjatywę zakładałabym, że zakończy się niepowodzeniem, to pojawia się pytanie, o sens rozpoczynania czegokolwiek. Dzisiejsza rzeczywistość w każdym obszarze pokazuje, że jeżeli chce się być skutecznym to nie liczy się jednostka, ale zespół. A nikt tak nie zrozumie Kobiety jak inna Kobieta – bo czy mężczyzna kiedykolwiek urodził dziecko?

Wiem, że na początek zaproszonych do udziału ma być około setki kobiet. Uda się Pani zapanować nad taką ekipą?

W Ciechanowie jest zdecydowanie więcej niż tylko sto kobiet. Mam nadzieję, że zainteresowanie akcją będzie zdecydowanie większe. Zależy mi na wymiernych efektach inicjatywy – realnej pomocy i wsparciu, którego każda z nas, w różnym wymiarze i na różnym etapie życia potrzebuje. Jesteśmy różne, z różnymi doświadczeniami i to jest nasza siłą.

Kiedy więc oficjalny start akcji? I jakie będą pierwsze przedsięwzięcia?

Akcja „Kobieta” już wystartowała. Ogólne ramy kierunku i profilu działalności zostały zaprezentowane. W inicjatywę jako pierwsze zaangażowały się Kobiety ciechanowskich mediów, które poprzez swoją pracę i bezpośredni kontakt z Kobietami, mają doskonałą orientację w tym, co możemy dla Kobiet zrobić, i która z nas może w tym pomóc. Ponadto pracujemy nad szybkimi narzędziami komunikacji elektronicznej – lokalnym internetowym forum dla kobiet, które będzie podstawą szybkiej komunikacji. Na początek lutego planowane jest pierwsze ogólne spotkanie, na którym będziemy mogły porozmawiać o szczegółach AK.

Dziękuję za rozmowę.

#akcjakobieta

 

Podziel się:


Morderstwo na „Piachach”

Udusił swą ofiarę, a zwłoki przysypał piaskiem – tak wynika z pierwszych ustaleń policji w sprawie morderstwa 37-letniej ciechanowianki. Kobieta zaginęła na początku grudnia ub.r. Po ponad dwóch miesiącach jej ciało znalazł przypadkowy spacerowicz.

Po służbie na „dwóch gazach”

Policjant z płońskiej komendy po służbie kierował autem będąc w stanie nietrzeźwości. Grozi mu wydalenie z policji.

„Bezpieczna Mławianka 2016 ”

Ruszyła czwarta edycja autorskiego programu profilaktycznego mławskiej policji pod nazwą „Bezpieczna Mławianka”. Kurs samoobrony dla kobiet, połączony z zajęciami warsztatowymi jest całkowicie bezpłatny. Zajęcia zaplanowano od 13 kwietnia do 30 maja br.