MAREK JAKUBIAK: Wszystko dla dobra Rzeczypospolitej

Podziel się:

Marek Szyperski. – Panie Prezesie, gratulacje. Z dużą wiarą w sukces startował Pan w tych wyborach…
Marek Jakubiak. Spodziewałem się sukcesu. To nie jest sukces, bo sukces byłby wtedy gdybym miał np. 60 tysięcy głosów w okręgu płocko-ciechanowskim, a tymczasem mam 11 tysięcy. I w kategoriach liczb uważam, że mam dużo do zrobienia.

– Osobisty sukces i 41 innych posłów z listy Kukiz’15 na Wiejskiej to Pana zdaniem dobry rezultat całego Ruchu?
Kampania wyborcza trwała ponad 1,5 miesiąca. Myślę, że te 11 tys. głosów jest wynikiem moich wcześniejszych działalności. A prawda jest taka, że mało kto wierzył, że Kukiz’15 przekroczy próg wyborczy. Nasz Ruch Obywatelski był wręcz lekceważony. A w tej chwili jesteśmy trzecią siłą w Parlamencie i zaczynamy bodajże do czwartku. Bierzemy się do roboty.

– Do tej pory ratował Pan, skutecznie, stare browary. Teraz przyszła kolej na Rzeczpospolitą? Co było głównym impulsem, który skłoniła Pan do ubiegania się o mandat poselski?
Głównym impulsem jest to, że dzisiaj już bym tego nie zrobił. Dlatego, że to ratowanie tych browarów ja rozpoczynałem w chwili, kiedy były proste przepisy. Dzisiaj są już tak skomplikowane, że ciężko je otworzyć – co mamy przykład po Darłowie – że szarpiemy się już trzeci rok z samymi papierami tylko.
– Zapewne sprawy gospodarcze będą tymi, którym będzie Pan chciał w Parlamencie poświęcić najwięcej uwagi? W jakich komisjach sejmowych będzie Pan chciał pracować?
Gospodarki i Obrony Narodowej.

– Macie w Sejmie 42 posłów. Zwycięskie PiS nie potrzebuje żadnych koalicjantów, może rządzić samodzielnie. Jak w takich warunkach będziecie realizować program wyborczy ruchu Kukiz’15?
Plany będą uzgodnione w klubie poselskim Pawła Kukiza. Tam będziemy priorytety ustalać. Będziemy opozycją efektywną, działającą.
Nasza rola razem z Centrum im. Adama Smitha będzie polegała na tym, że będziemy lobbować, m.in. na rzecz zmiany podatków, likwidacji podatku CIT i wprowadzenia w to miejsce podatków dochodowych.

– Jak przekonacie sejmową większość do swoich postulatów?
Logiką i cyframi. Mamy dziś najdroższe Państwo. Państwo, które wydaje pieniądze na lewo i prawo. Naszą rolą jest pokazywać to i ujawniać jakie np. partiokratyczne koło poselskie ma przywileje. Nie wiadomo w zasadzie w jakim celu. Nie wiadomo też skąd mamy na ten krąg wzajemnej adoracji wziąć pieniądze. I czemu musimy. Naszą rolą jest uporządkować to i przede wszystkim pokazywać co i ile kosztuje. I po co w ogóle jest.
Będziemy ograniczać te wydatki. Będziemy proponować zupełnie inne rozwiązania. Takie rozwiązania ekonomiczniejsze, często prostsze.
Może w naszym Ruchu jest mniej naukowców ale za to więcej pragmatyków, więc racja leży po naszej stronie.

– Na północnym Mazowszu przekonał Pan do siebie ponad 11 tys. wyborców. Jak zamierza Pan, użyję takiego sformułowania – „zadbać” o ten region? Będzie Pan współpracował z innymi wybranymi stąd parlamentarzystami? Z władzami samorządowymi?
Tak. Jak tylko zaczniemy działalność w Sejmie, to będzie moja rola, żeby tych posłów z Mazowsza zebrać i ustalić gdzie będą biura poselskie. Wiadomo, że w Ciechanowie będzie moje biuro poselskie. Zastanawiam się jeszcze nad Płockiem. Bliższych informacji będziemy udzielać za około 7-10 dni.

– Nasz region żyje niejako w cieniu Warszawy. Pańska recepta nie jego lepszy rozwój to?
Na pewno nie tworzenie specjalnych stref ekonomicznych, bo strefy niczego nowego nie wniosą do naszego miasta. Miasto musi być bardziej atrakcyjne, ale dla tych ludzi, którzy dziś często w pocie czoła, prowadzą działalność gospodarczą.
Moje działania ogólnopolskie mają przyczynić się do tego, żeby Ci przedsiębiorcy mieli jak najłatwiej. Bez względu na to czy jest to Ciechanów, Warszawa, Lwówek Śląski czy Tenczynek. Po prostu muszą mieć łatwość prowadzenia swojego biznesu.
Trzeba wykorzystać to, że Ciechanów jest blisko Warszawy. Nie tylko jako noclegownię stolicy. Trzeba Ciechanów ożywić. Trzeba go obudzić. Tu pomogą działania wspólnie z prezydentem Kosińskim.

– A Pana stosunek do projektów wydzielenia Warszawy i utworzenia odrębnego województwa mazowieckiego ze stolicami w Płocku i Radomiu?
Ci co będą w województwach się boją. A Warszawa się nie boi.
Myślę, że trzeba zweryfikować granice kilku województw. Trzeba Warszawę wyłączyć, bo dominuje w regionie. Stolica działa jak magnes i wyczerpuje energię przeznaczoną na inne miejscowości. Warszawa nie powinna być województwem lecz miastem stołecznym.

– Niejeden czytelnik w chwili ogłoszenia podziału mandatów poselskich zadał pewnie sobie pytanie: co z browarami Jakubiaka? Co z jego piwami? Pojawiły się obawy, że zajęty sprawami wagi państwowej będzie Pan teraz mniej uwagi poświęcał swoim sztandarowym produktom?
Pracowałem nie tylko dla browarów, bo zajmowałem się również promowaniem państwa. Moja działalność, która oczywiście nie była do tej pory szerzej znana, była w dużej mierze związana z polityką. Ja politykę prowadzę już od wielu lat. Ja swojej działalności w polityce nie wymyśliłem sobie wczoraj. Nie wstałem rano z pomysłem na zostanie posłem. Takie niepokorne życie wiodę od co najmniej pięciu lat. Wszystko dla dobra Rzeczypospolitej.
Cieszę się, że wreszcie się udaje. Cieszę się, że w Pawle Kukizie znalazłem człowieka, który ma podobne zdanie na poprawę działalności Rzeczypospolitej oraz na poprawę życia. Każdy z nas ma tylko jedno życie. Trzeba tak żyć, by nie mieć czego żałować. Polacy są ciągle na dorobku od I wojny światowej. Gdy coś zarobią to zawsze ktoś im to zabiera. Gdy mogliśmy się uwłaszczyć na majątku komunistycznym, to skorzystali wszyscy inni, tylko nie Polacy.

– Poseł Marek Jakubiak prywatnie? Przyczepiono Panu w mediach już tyle etykietek…
Psy szczekają a karawana idzie dalej. Czasem ludzie, którzy już wypowiadają się na temat kultury w Polsce są faszystami. Ludzie, którzy idą na Marsz Niepodległości są nazistami. Mam nadzieję wielką, że ekipa Gazety Wyborczej razem z panem Lisem będą niedługo szukali pracy.

– Zabrzmi to górnolotnie, ale nie sposób po ostatnich wyborach nie zadać Panu pytania, będącego cytatem z Wieszcza: „Polska, ale jaka”? Jaką Polskę widzi poseł Marek Jakubiak po tej rozpoczynającej się właśnie czteroletniej kadencji?
Być może – Bardziej przyjazna dla swoich obywateli.
Być może – Bardziej szanująca własne korzenie, naszą Biblię.
Być może – Polska za 4 lata będzie Polską, która promuje to, że jest Polską.
Jednym z pierwszych projektów ustaw, moich lub Pawła Kukiza, będzie dopisanie do Kodeksu Karnego prawnego ścigania faszyzmu, komunizmu, banderyzmu, itp. Wszystko po to by uporządkować sytuację. W Polsce jest wiele rzeczy wręcz śmiesznych. Bo kto to słyszał np. 130zł zasiłku na niepełnosprawne dziecko.
My w Kukiz’15 jesteśmy zdania, że skoro w Państwie Polskim rodzi się niepełnosprawne dziecko to ono musi mieć taką pomoc finansową Państwa żeby godnie żyć. Przynajmniej minimalną pensję w Polsce, a nie marny zasiłek. W naszym Państwie lepiej zabrać komuś dziecko i dać na wychowanie rodzinie zastępczej. Nawet jeśli wtedy pieniądze są dużo większe na dziecko. Matka, rodzona jego matka, dostanie tylko grosze. Musimy pamiętać, że dziecko powinno być PODMIOTEM, a nie przedmiotem dla Państwa i w tym Państwie.

Dziękuję za rozmowę

Podziel się:


Gala wielkich serc

Gdy chodzi o pomoc najbardziej potrzebującym – nikną wszelkie podziały i spory. Nieważne, czy jesteś z prawicy, lewicy, czy centrum. Najlepszą okazją do tego są doroczne bale charytatywne organizowane przez ciechanowski oddział Polskiego Czerwonego Krzyża. To największa i bez dwóch zdań najlepsza impreza charytatywna w regionie.

Nasi wśród najlepszych

Maria Kołakowska z Opinogóry Górnej ze „Staropolskim piernikiem świątecznym” oraz Nalewkarnia Linginus R. Dziliński z Ciechanowa i jej „Nalewka szeptuchy – z kwiatu czarnego bzu” znalazły się wśród laureatów i wyróżnionych w dorocznym konkursie o „Laur Marszałka”.

Pijany strażnik miejski wyrzucony z pracy. Zostało już tylko 9-ciu ?

Straż miejska w Ciechanowie zostanie zlikwidowana?

Do zeszłego tygodnia liczba strażników miejskich w Ciechanowie liczyła okrągłe 10 osób. Od 20 stycznia stan osobowy tej formacji nieznacznie się zmniejszył. Jeden ze strażników pożegnał się z pracą po tym jak został przyłapany na prowadzeniu auta pod wpływem alkoholu. Nie pomógł w utrzymaniu pracy ani fakt, że auto prywatne, ani to, że do incydentu doszło już po