W SIÓDMĄ ROCZNICĘ KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ

„…Nazwisko zostało, a człowieka nie ma”

Podziel się:
SONY DSC

Siedem lat temu, 10 kwietnia, w Katastrofie Smoleńskiej zginęła ciechanowianka – Senator Janina Fetlińska, doktor nauk pielęgniarskich, wcześniej radna powiatowa Prawa i Sprawiedliwości, mocno zaangażowana m.in. w powstanie w Ciechanowie Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej

Tuż przed rocznicą rozmawialiśmy z Jej mężem – Włodzimierzem Fetlińskim. – Przed wylotem do Smoleńska pożegnaliśmy się jeszcze we wtorek, żona miała pełnić obowiązki senatora w Warszawie, przyjechał po nią poseł Robert Kołakowski. Pożegnaliśmy się, ale jeszcze wróciłem do domu po jej płaszcz, którego zapomniała zabrać, pocałowaliśmy się i tak to wyglądało – wspomina pan Włodzimierz. – Pierwotnie żona nie miała lecieć samolotem, tylko jechać pociągiem, ale ponieważ jednak otrzymała propozycję lotu, więc bardzo się ucieszyła, bo dzięki temu miała zdążyć na obchody katyńskie w Ciechanowie.

Włodzimierz Fetliński pokazuje nam pamiątki po żonie, które odnaleziono na miejcu katastrofy: torebka (- Trochę zabrudzona – mówi), etui z okularami, podniszczony paszport dyplomatyczny, biżuteria, portfel z banknotami w środku, zegarek (- Bardzo nam pomógł przy identyfikacji), dowód osobisty, karta z Biblioteki Narodowej. W pokoju fotografie ś.p. Senator, na jednej z półek – urna z ziemią z miejsca tragedii. – Te rzeczy zostały przekazane mi i synowi w Mińsku Mazowieckim po pewnym czasie od katastrofy – mówi Włodzimierz Fetliński. – Był to moment wrażliwy dla nas, bardzo to przeżyliśmy: po prostu taki karton został …z nazwiskiem, nazwisko zostało, a człowieka nie ma.

– Dowiedziałem się z paska na ekranie telewizora – po siedmiu latach pan Włodzimierz wciąż nie kryje wzruszenia. – Intuicja mi wskazywała, że stało się coś strasznego, ale nie chciałem wierzyć. Jeszcze myślałem, że jakaś awaria się wydarzyła i wszystko skończy się dobrze.

10 kwietnia tego roku pan Włodzimierz po raz pierwszy pojechał na miejsce tragedii. – Bardzo przeżywam te wszystkie rocznice – mówił nam przed wyjazdem. – To już siódma rocznica, którą obchodzimy po utracie tych wspaniałych ludzi, Polaków, będziemy pamiętać o nich oddawać cześć. Chciałbym tę rocznicę obchodzić w wyciszeniu.

Monika Szyperska

Fot. Marek Szyperski

Podziel się:


Rado, kochana Rado, wesprzyj nas, pomóż nam

Rado, kochana Rado, wesprzyj nas, pomóż nam - apelowali przedstawiciele kupców, producentów i mieszkańców ciechanowskich Bloków protestujący przeciwko budowie sklepu Lidl w miejscu dawnej drukarni Gryf, podczas czwartkowego spotkania z radnymi miejskimi PiS i PSL.

Za szybko

Jedno dachowanie w Pokrzywnicy, drugie w Koziegłowach. Na szczęście nikt nie doznał poważnych obrażeń.

Pijany strażnik miejski wyrzucony z pracy. Zostało już tylko 9-ciu ?

Straż miejska w Ciechanowie zostanie zlikwidowana?

Do zeszłego tygodnia liczba strażników miejskich w Ciechanowie liczyła okrągłe 10 osób. Od 20 stycznia stan osobowy tej formacji nieznacznie się zmniejszył. Jeden ze strażników pożegnał się z pracą po tym jak został przyłapany na prowadzeniu auta pod wpływem alkoholu. Nie pomógł w utrzymaniu pracy ani fakt, że auto prywatne, ani to, że do incydentu doszło już po