Andruszkiewicz, Jakubiak, Ziemkiewicz w Płocku

Zróbmy coś dobrego dla Polski

Podziel się:

Posłowie Kukiz’15 i założyciele Stowarzyszenia Endecja Marek Jakubiak i Adam Andruszkiewicz oraz znany publicysta Rafał Ziemkiewicz spotkali się z mieszkańcami Płocka i północnego Mazowsza. – To przede wszystkim szkoła politycznego myślenia, tak naprawdę jedyna, która w Polsce tak dojrzale się wykreowała – mówił podczas spotkania o myśli endeckiej poseł  Adam Andruszkiewicz, prezes Endecji.

 

 

 

– I zdecydowaliśmy się powołać Stowarzyszenie Endecja, które będzie zajmowało się poważnymi sprawami, będzie miało reprezentację w parlamencie, w samorządach, będzie skupiało ludzi polityki, nauki, kultury, publicystów i to nam się w dużej mierze udaje – powiedział poseł Andruszkiewicz. Dodał, że do stowarzyszenia w całej Polsce zapisało się już ponad. 2 tys. osób. – Moim zdaniem jest to bardzo dobry wynik – oznajmił. – My pokazujemy, że Endecja to ludzie, którzy coś w życiu osiągnęli, którzy mają coś ważnego do powiedzenia i którzy kochają Polskę.

– Od 26 lat param się niewdzięcznym zawodem komentatora politycznego – mówił członek Endecji, znany publicysta, autor wielu książek Rafał Ziemkiewicz. – To jest z jednej strony łatwe, z jednej strony trudne. Łatwe: bo, gdy napisałem pewne rzeczy 20 lat temu, to dzisiaj mogę tylko nazwiska zmieniać.  Bo politycy się zmienili, niektórzy. Ale wszystko pozostaje aktualne. Te same choroby nas męczą, te same niemożności, te same nieszczęścia. Te same układy chore, te same problemy. To samo załatwiactwo i tak dalej. A dlaczego ciężkie? Ziemkiewicz wyjaśniał: – Ciężkie, bo ciężko na to patrzeć – mówił. – To jest walenie łbem w ścianę i w którymś momencie szuka się jakiegoś wyjścia z tej sytuacji, żeby zrobić coś więcej niż tylko siedzieć w tej loży szydercy i lepiej lub gorzej się bawiąc wskazywać głupotę naszego życia politycznego. Uprawiać słuszną krytykę pryncypialną i zbierać za to oklaski.

Zdaniem Rafała Ziemkiewicza cały problem można ująć cytując słowa premiera Jana Olszewskiego, które padły w Sejmie podczas pamiętnej „nocy teczek” w czerwcu 1992 r.: „Czyja będzie Polska?”. Mija 25 lat i to pytanie jest wciąż aktualne. – I to wciąż się nie może wyjaśnić – stwierdził Ziemkiewicz. – A mnie wkurza i drażni, jako człowieka wychowanego na tradycji endeckiej, że ta polityka w ogóle nie odnosi się do ważniejszego pytania: „Jaka będzie Polska?”. Jaka ona ma być, jak ona ma funkcjonować? Dlaczego w tej chwili jest niesatysfakcjonująca dla nas? Dlaczego jesteśmy niezadowoleni? Dlaczego źle działają urzędy państwowe? Dlaczego mamy państwo teoretyczne? I tak dalej, i tak dalej… Dlaczego nie jesteśmy szanowani przez zachodnich partnerów? Dlaczego koncerny zachodnie nas łupią i traktują jak małpy skaczące po drzewach i nawet głupia kawa czy proszek przysyłane do Polski to jest dziadostwo ponieważ uważają, że Polak kupi wszystko i nie trzeba go szanować w przeciwieństwie do własnego klienta.

Zdaniem publicysty nie ma odpowiedzi na te pytania, bo najważniejsze jest wciąż: „Czyja ma być ta Polska?”. – Nasza, czy nie nasza – mówił Ziemkiewicz i dodał, że w Polsce utworzyły się dwa plemiona, coś w rodzaju „Tutsi i Hutu”. – To jest lepsze porównanie, niż ktoś może sobie wyobrazić ponieważ Hutu i Tutsi to nie są plemiona, które w Afryce istniały w sposób naturalny – stwierdził. – Dopiero, gdy przyszli kolonizatorzy to podzielili Murzynów na wysokich i niskich.  Kolonizatorzy poszli w diabli, a nienawiść, która dała się im zaszczepić – trwa.

Ziemkiewicz uważa, że geneza wojny polsko-polskiej jest podobna. – To postkolonializm. Dużo o tym w swoich książkach piszę – przypomniał. Dodał, że u źródeł tego podziału też stoją „kolonizatorzy”, a Polska nie jest pod tym względem żadnym wyjątkiem wśród krajów wschodniej Europy. – My jeszcze w Polsce dzięki Bogu do siebie nie strzelamy – stwierdził przywołując przykład wojen na Bałkanach. – Rzucamy w siebie obelgami, klątwami najgoprszymi, obrażamy się, ale nie strzelamy – powiedział. Ziemkiewicz uważa, że polskie nieszczęście polega na tym, że dwie siły polityczne postanowiły się na tym podziale oprzeć. – Jedni reprezentować tradycjonalistów, drudzy tych, którzy się bardziej wynarodowili, czy bardziej oderwali od swych korzeni i grają na to by ten podział bardziej zaostrzyć – powiedział. Tymczasem Ziemkiewicz stwierdza, że tradycja myśli narodowej przekonuje, że ta wojna jest nie do wygrania. – Bo nawet jeśli któraś strona ją wygra, to już Polski nie będzie – przestrzegał publicysta. – Bo doprowadzą, że to państwo zostanie po prostu zniszczone. W tym punkcie Europy, między Rosją, a Niemcami, w geopolityce nie ma miejsca na to, że ktoś będzie czekał aż się Polacy dogadają. Platforma rządziła przez osiem lat z założeniem, że tylko nasi się liczą, nie nasi niech zdychają, dorżniemy watahę, wymrą jak dinozaury. Oni są starzy, gorzej wykształceni, z małych miasteczek, to się nie liczą. Teraz niestety, od półtora roku widzę, że Prawo i Sprawiedliwość rządzi tak samo. Nie ma żadnej oferty dla tych, kórzy nie są jego żelaznym elektoratem. To powoduje, że wszystko źle funkcjonuje. Cała polityka jest chora. Nominacje personalne nie są pod kątem, czy ty się znasz, tylko czy ty jesteś nasz, czy nie nasz?

W swym wystąpieniu Rafał Ziemkiewicz powiedział, co skłoniło go do postawienia na klub Kukiz’15. – Zobaczyłem ludzi, którzy coś w życiu osiągnęli i wiem, że potrafią – oznajmił. – Bo ja patrzę z podziwem na takiego Marka Jakubiaka, kóry coś w życiu zrobił. Kupił ruiny i stworzył z tego świetnie funkcjonujące przedsiębiorstwa. Nie dostał majątku jak pan Kulczyk, czy pan Palikot z majątku sprywatyzowanego, rozdawanego przez kumpli, tylko coś stworzył. Patrzę na Adama Andruszkiewicza, który potrafił zebrać ludzi i stworzyć organizację, która sprawnie działa – mam na myśli Młodzież Wszechpolską. Widzę w tym klubie ludzi, którzy chcą załatwić dla Polaków chociaż kilka prostych rzeczy, takich jak zmniejszenie biurokratycznych procedur w urzędach, wpisanie na listę leków marihuany leczniczej, czy dopisanie do nazizmu i komunizmu także nacjonalizmu banderowskiego jako ideologii zbrodniczej.

W klubie poselskim Kukiz’15 Rafał Ziemkiewicz widzi skrawek normalności. – Kiedy mamy te dwa plemiona, któe walczą ze sobą zajadle, to tam w tym klubie Kukiz’15 są ludzieo różnych pglądach – oświadczył. – To są ludzie, którzy chcą czegoś dobrego. Jeżeli mamy wojnę plemienną i nie chcemy się wzajemnie pozabijać, to jedyna szansa – zatrzymać się na granicy, gdzie stwierdzimy: no dobra, pewnych rzeczy nie wydyskutujemy. Jeżeli tego nie zmienimy to będzie jak z aborcją, bo o aborcję można się sto lat kłócić i nikt nikogo nie przekona, ale: potrzebujemy wodociągów, potrzebujemy sprawnych fabryk, potrzebujemy zarabiać lepiej, potrzebujemy jasnego prawa, więc trzeba budować między Polakami poorozumienie nie ponad podziałami, ale pod nimi, skupiając się na rzeczach praktycznych. Tego uczy myślenie endeckie. No i stąd to stowarzyszenie Endecja, stąd pomysł by taką ideologię krzewić i w całym kraju popychać ludzi do tego: zróbmy coś dobrego dla Polski.

Na liczne pytania odpowiadał m.in. poseł Marek Jakubiak. Po raz kolejny poparł wprowadzeniew wyborach do parlamentu Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. – – To nie poseł jest od dbania o życie miasta tylko radni. Nie radni bezradni, tylko radni. Tak więc proszę wziąć się do roboty i nie szukać dziury w całym – odpowiedział płockiemu radnemu, który pytał go co zrobił dla Płocka. Stwierdził, że z Płocka jest bardzo dobry poseł Piotr Zgorzelski i jeśli tylko prosi o poparcie jakiejś płockiej incjatywy to je uzyskuje. Podobnie działa to w przypadku Ciechanowa.

 

Marek Szyperski

 

Podziel się:


Zakroczym: Spółka z grupy Inter Cars buduje nowe centrum logistyczne. Zatrudni kilkaset osób

Nawet 160 mln zł może wydać na nowe centrum logistyczne spółka Inter Cars. Inwestycja powstanie w Zakroczymiu koło Warszawy. Dzięki niej zostanie tam stworzonych kilkaset nowych miejsc pracy. Spółka liczy na stabilny rozwój we wszystkich segmentach rynku. Zamierza rozwijać szczególnie ofertę dla samochodów ciężarowych.

Mazowieckie Zapusty w Bądkowie

18 zespołów z całego Mazowsza wzięło udział w niedzielnym (7 lutego) XXXV Przeglądzie Zespołów Zapustnych „Mazowieckie Zapusty 2016″.

Groźny wypadek w powiecie ciechanowskim

Tir staranował dom

Tir uszkodził dom, na szczęście nikt nie ucierpiał. Do groźnego wypadku doszło w czwartek (12 lutego) ok. 10.30 w Grudusku, powiat ciechanowski. Wypadek miał miejsce na ul. Ciechanowskiej. Jak poinformowała nas Ewa Olba z Komendy Powiatowej Policji: kierowca fiata ducato wyjeżdżając tyłem z prywatnej posesji zauważył jadącą na łuku drogi z dużą prędkością ciężarową scanię.